13 obserwujących
326 notek
250k odsłon
157 odsłon

Przychodzi Wujek Sam do łapówkarza

Wykop Skomentuj2

Parę lat temu wybuchła aferka podsłuchowa.  Amerykanie podsłuchiwali europejskich polityków.  I to tych ważnych.  Pisałem o tym tutaj.  Przypomniało mi się o tym - a w zasadzie o tłumaczeniu przez poważnego pana z CIA który mówił, czemu podsłuchują - jakiś czas temu, gdy okazało się, że pani ambasador USA zainterweniowała w sprawie pewnej firemki farmaceutycznej w Polsce.  Przypomniało mi się to znowu, gdy najpierw ni z tego, ni z owego ogłoszono, że bez przetargu kupujemy amerykańskie wiertalioty, a zaraz potem aresztowali Aniołki Antoniego. 

Co takiego mówił poważny pan z CIA?  Tłumaczył, czemu podsłuchują ważnych ludzi z Europy, oraz to, co z wiedzą z podsłuchów robią.  Umieszczę tutaj wypis z notki sprzed paru lat:

"Tak, moi przyjaciele z kontytentu, szpiegowaliśmy was ponieważ dajecie łapówki. [...] ."

A potem (tu po angielsku większość, tłumaczenie szersze w starej notce) 

" When we have caught you at it, you might be interested, we haven't said a word to the U.S. companies in the competition. Instead we go to the government you're bribing and tell its officials that we don't take kindly to such corruption. They often respond by giving the most meritorious bid (sometimes American, sometimes not) all or part of the contract. This upsets you, and sometimes creates recriminations between your bribers and the other country's bribees, and this occasionally becomes a public scandal. We love it."

Jak Amerykanie zauważą swoimi podsłuchami, że łapówy odchodzą, przez które tracić mogą ich firmy, to zwracają rządom uwagę na to, że wiedzą.  Po tym czasem lubiana przez Wujka Sama firma kontrakt dostaje, czasem nie (oficjalna wersja;) ).   Publiczny skandal też się robi z tego tylko czasami ("occasionally"). 

Z lekami skandalu wielkiego nie było.  Było zdziwienie publiczne ;).  Skandal się zrobił z misiem Antosia.  Bo wojskowymi zabawkami się bawił.  A tu można kombinować - nawet amerykańskimi zabawkami nielubiani przez Wuja Sama pośrednicy potrafią handlować.  Albo tacy, których Wujek Sam bardzo lubi i nie lubi, gdy muszą oni dopłacać prowizję, albo inną opłatę za doradztwo prawne, czy też konsultacje wskazanemu przez kupującego prawnikowi.  Haraczu Amerykanie płacić nie lubią.  Propozycji podobnych do tej złożonej przez młodego, zdolnego i uczciwego rycerza dobrej zmiany z KNF też.  Tego, że nie dostali kontraktu, bo ktoś inny dostał za łapówę też nie lubią mocno.  Amerykanie są z nami w NATO - gdyby dowiedzieli się o łapówach, o wymuszeniach łapówy związanych z wojskiem, to na dostaniu kontraktu jako zadośćuczynieniu by się nie skończyło.  Zarządaliby pewnie głów.  I to grubego zwierza.  

Ja oczywiście nic nie sugeruję.  Tak mi się skojarzyło po prostu, to piszę.  O skojarzeniach pogadać zawsze można. 

Tak na poważnie - nie wiem, jak było.  Ale na maksa mi się kojarzy i nic na to nie poradzę.  Chyba za dużo ostatnio TVP próbuję oglądać, tam wszystko takie proste.  Jest podejrzenie - znaczy, jest fakt ;)  Tutaj są dwie dziwne sytuacje pod rząd.  Na tyle dziwne, że mi się wyobraźnia odpala.  Komisji Maciara wystarczyłoby to za dowód ;) Mi to nie wystarcza.  Czekam na dalszy ciąg, który zweryfikuje moje podejrzenia. 

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale