0 obserwujących
6 notek
8152 odsłony
  236   1

Lex TVN – Czy wicepremier Gowin, dopuścił się przekroczenia swoich uprawnień?

źródło: https://www.facebook.com/GowinJaroslaw
źródło: https://www.facebook.com/GowinJaroslaw
Nie chce mi się uwierzyć, że Wicepremier i Minister rozwoju polskiego Rządu, bez upoważnienia Rady Ministrów rozmawiał bezpośrednio z odpowiednikiem amerykańskim na temat projektu ustawy o krajowych koncesjach telewizyjnych, wniesiony w polskim Sejmie, przez grupę polskich Parlamentarzystów.

W XXI wieku powinniśmy być wszyscy świadomi i dumni z niezaprzeczalnego faktu, iż Polska to Rzeczpospolita suwerenna. Chociaż ostrożność historyczna nakazuje przestrzegać słowa Jana Pawła II, iż „Wolność nie jest dana raz na zawsze. Trzeba ją stale zdobywać na nowo”, jednak nie możemy mieć wątpliwości, że nie żyjemy ani w jednej z republik radzieckich ani w jednym ze stanów federalnych USA. Tym bardziej niewytłumaczalne jest zachowanie polskiego ministra, który konsultuje przyszłe polskie ustawy z kimkolwiek poza granicami kraju. Zwłaszcza jeśli polska inicjatywa ustawodawcza nie dotyczy relacji uregulowanych traktatami międzynarodowymi, czy szeroko pojętym interesem międzynarodowym Polski.

Prowadzenie polityki zagranicznej polega na konstytucyjnie i ustawowo określonej działalności organów państwa, związanej z regulowaniem oddziaływań między Rzecząpospolitą Polską a podmiotami zagranicznymi i należącej do procesu określania oraz osiągania poszczególnych celów państwa, zgodnie z jego racją stanu. Regulując to zagadnienie, Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997 r. dzieli kompetencje do prowadzenia polityki zagranicznej między Radę Ministrów, Prezydenta oraz Sejm i Senat, przy czym tylko rządowi przypisana jest wprost kompetencja „prowadzenia polityki zagranicznej”. Natomiast organem rządu w zakresie prowadzenia polityki zagranicznej jest Minister Spraw Zagranicznych. Na nim spoczywa obowiązek realizowania polityki ustalonej przez rząd, z nim także ma obowiązek współpracować Prezydent w zakresie swoich kompetencji dotyczących sfery polityki zagranicznej.

Jeśli byłoby prawdą, iż minister właściwy do spraw gospodarki polskiego rządu -bez upoważnienia Rady Ministrów- skorzystałby z narzędzi polityki zagranicznej w celu wywierania wpływu pozaparlamentarnego na proces ustawodawczy w kraju a nadto w sprawach nie dotyczących jego resortu, popełniłby on ipse facto delikt konstytucyjny i powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.

Wypowiedź Jarosława Gowina w ubiegłą sobotę na antenie Polsat News, jakoby tzw. Lex TVN „naraża nas na zupełnie niepotrzebny konflikt z naszym głównym sojusznikiem, tak ważnym z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski”, jeśli wynikałaby bezpośrednio z jego rozmowy z przedstawicielami rządu Stanów Zjednoczonych, oznaczałoby, że Amerykanie za pośrednictwem Gowina nam grozili. Jarosław Gowin powinien udostępnić Premierowi i odpowiednym służbom nagrania tych rozmów, póki nie będzie za późno i wydobywać z głębi resztę honoru podając się do dymisji, skoro nadużywał rozmów dyplomatycznych do celu walki partyjnej.

Inicjatywy ustawodawczej Posłów PiS-u w sprawie uregulowania komercyjnego udostępnienia sygnału nadziemnej telewizji, nie można traktować z lekceważeniem. Po pierwsze realizuje ona suwerenność Państwa w uregulowaniu dostępu do emisji nadawanej w multipleksie MUX-3 w ramach Naziemnej Telewizji Cyfrowej (NTC); po drugie jest w pełni zgodna z zasadami ustalonymi przez Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (ITU) na podstawie Planu Nadawczego z Genewy z 1975, który stanowi podstawę prawną dla późniejszych regulacji unijnych; po trzecie jest projektem politycznym, który najwyraźniej stanowi narzędzie presji międzynarodowej w sprawach bardzo ważnych dla Polski, jak budowa gazociągu Nord Stream 2.

Prawdziwym zagrożeniem dla polskiej racji stanu jest mieć jeszcze takiego fachowca jak Gowin na rządowej posadzie. Myślę, że nawet Amerykanie zrozumieli, że Jarosława Gowina, mimo jego deklaracji, należy wykorzystać jako jednego z najbardziej tragikomicznych oponentów polskiego Rządu. Oby tylko, zdesperowanie budując „przedmiotowość” jego partyjki, nie rozpętałby trzeciej wojny światowej.

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale