Do tej pory Platformie Obywatelskiej udawało się balansować pomiędzy lewą a prawą stroną. Troszeczkę, nieba troszeczkę słońca i tak leciało przez lata. Niestety w dobie kryzysu nie da się stać okrakiem i do jednych i do drugich mrugać, to prawym to lewym okiem. Przychodzi taki czas, że trzeba się opowiedzieć po której stronie barykady się stoi. Głosowanie nad ustawą aborcyjną niczym papierek lakmusowy pokazał głęboki rów światopoglądowy dzielący ten nie zupełny już monolit w ławach Sejmowych.
GW już bije na alarm, że zdradzono pewne ideały, tych niepokornych wciąga się na czarną listę....w sumie pewnie ( cytując klasyka) na „krótką listę”.... Proces dekompozycyjny w PO trwa w najlepsze, na dniach jeszcze Premier powie co zrobi, przy czym nie opowie czego nie zrobił, a że najlepsze obiecanki już zostały obiecane, szykuje się kolejny blamaż szefa rządu. Swoją drogą cos specjaliści od PR wyszli z formy, wystawili Donalda Tuska do wiatru.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)