Kolejny sondaż i kolejny spadek, to znaczy że lawina ruszyła. Póki wyborcy trzymali się kupy, nawzajem się pocieszając, słupki nawet nie drgnęły.
Zachowanie tłumów jest bardzo znamienne. Przypomina mi to kibiców piłkarskich na szczelnie wypełnionym stadionie obserwujących swoja ukochana drużynę w starciu ze słabszym rywalem. Kiedy okazuje się że szans na zwycięstwo już nie ma, fani tracą wiarę i wychodzą. Najpierw pojedynczo, potem więcej, a na końcu gremialnie.
Kibice PO wychodzą już tłumnie i tego gierki i nawet najlepszy PR nie zmienią. Co mnie w ogóle nie martwi….



Komentarze
Pokaż komentarze (12)