trzykroki trzykroki
79
BLOG

Case żarówek: Cywilizacja rzuca ręcznik

trzykroki trzykroki Gospodarka Obserwuj notkę 11

W ostatnich dniach odbyłem rundę po sklepach w poszukiwaniu żarówek 60W i 75W. Widoczne są problemy z zaopatrzeniem, pomimo tego, że pierwszy wprowadzony przez UE zakaz produkcji obejmuje jedynie żarówki 100W. Czyżby powtarzała się historia z wykupywaniem cukru po plotce o wojnie? Naród nasz, jest jak widać podejrzliwy i chyba słusznie założył, że być może cała ta akcja nie jest powodowana ekologią, ale raczej interesami producentów, którzy już przebierają nogami aby jak najszybciej przerzucić się na produkcję świetlówek.

Właściwie za puentę mogłoby mi posłużyć porównanie cen: 1,00 - 2,50 za żarówkę vs. 10,00 - 29,00 za świetlówkę (ceneo.pl) i zdziwić się, że organizacje ekologiczne pokrywające się w dużej części z ruchami antyglobalistycznymi/antykorporacyjnymi poświęciły tyle energii (sic) na nabijanie kabzy producentom i sieciom marketów. Zainteresowało mnie jednak jeszcze coś innego.

Nasza Cywilizacja dotychczas bardzo dobrze radziła sobie z coraz efektywniejszą produkcją dóbr, oraz podwyższaniem poziomu życia. Widać to najlepiej po czasach rewolucji przemysłowej = dzikiego kapitalizmu :), kiedy to ludność Europy podwoiła się w ciągu ostatnich 50 lat XIX wieku. W skrócie:

- produkcja stali stała się dużo tańsza niż produkcja w prymitywnych dymarkach z początku epoki żelaza,
- transport samochodowy oparty na silniku spalinowym jest dużo efektywniejszy od transportu konnego
- itd. itp.

Zgodnie z tym cywilizacyjnym duchem rozwiązywania wszystkich pojawiających się problemów odpowiedzią na wzrost produkcji CO2 powinny być nowe lub istniejące technologie produkcji energii, które uczyniłyby ten temat zupełnie nieistotnym. Technologie co najmniej tak samo efektywne kosztowo, a być może nawet wielokrotnie tańsze. Tymczasem cały wysiłek kierowany jest na obniżenie standardu życia: mniejsze samochody, zmniejszony ruch lotniczy, zwiększone opodatkowanie przez cap'n'trade, niezdrowe oświetlenie (świetlówki), zwiększone ceny żywności przez przeznaczenie pól uprawnych pod ekopaliwa.

Wracamy do Średniowiecza, kiedy to co parę lat pojawiał się na targu prorok wieszczący nieuchronny koniec świata i namawiający do wyzbycia się wszelkich doczesnych dóbr, postu i modlitwy, tudzież przesiadania się na rowery.

Innymi słowy rzuciliśmy ręcznik.

Co ciekawe, wskoczyliśmy ze świetlówkami w ciemną dziurę bez pewności czy na jej dnie przypadkiem nie czekają na nas zaostrzone żerdzie.

Jak to jest, że UE zakazuje produkcji termometrów ze względu na zawartość rtęci (1 sztuka per gospodarstwo domowe), a jednocześnie zmusza te same gospodarstwa do zakupu od kilku do kilkunastu świetlówek z rtęcią w dużo niebezpieczniejszej formie, czyli oparów.

Całkowite koszty utylizacji świetlówek nie są znane, w szczególności koszty dla środowiska. Kto jest na tyle naiwny, żeby uważać, że nie będą one po prostu wrzucane do kosza, zamiast być odnoszone do punktów utylizacyjnych?

Główny argument opiera się na większej efektywności w wykorzystywaniu energii elektrycznej. Mianowicie zwykłe żarówki emitują 90-95% zużytej energii w postaci ciepła a nie światła. Co jednak w zimie? Tę energię cieplną nie dostarczoną przez świetlówki trzeba będzie zbilansować zwiększoną ilością energii przesyłaną przez sieć centralnego ogrzewania. Sieci te są mniej efektywne od sieci elektrycznych. No chyba, że mamy siedzieć w zimnie.

Światło świetlówek jest mniej zdrowe ze względu na widmo znacząco różniące się od światła słonecznego. Powoduje to migreny i zmęczenie oczu. Co ze zmniejszoną wydajnością i zwiększonymi kosztami leczenia? Czy koszt nowych szkieł do okularów dla całej populacji został wliczony w bilans?

Argument kosztowy na poziomie samej żarówki jest słaby, ponieważ świetlówki co prawda teoretycznie pracują 10x dłużej, ale kosztują również 10x drożej. Masowa produkcja nie rozwiąże tego problemu, bo świetlówki produkowane są masowo "od zawsze". Wyposażone są w nie wszystkie biura i drogi.

Wskakiwanie na ślepo w ciemną dziurę też nie należy do kanonu zachowań naszej Cywilizacji. Zwykle jest objawem strachu lub histerii. Jeżeli rozwiązanie jest lepsze (czytaj tańsze a tak jest prezentowane), to cała populacja powinna sukcesywnie na nie zmigrować z własnej woli. Tak się jednak nie dzieje - dlaczego?

trzykroki
O mnie trzykroki

-

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Gospodarka