Czy samolot rejsowy ktorym leci prezydent RP z obstawa nabiera jakiegos specjalnego statusu, czy w przypadku katastrofy bedzie traktowany jako zwykly, cywilny rejsowy samolot, a prezydent RP bedzie po prostu traktowany jako jeden z pasazerow, bez zadnego innego statusu...?
Pytam, bo nie wiem czy wladze RP maja opracowany program i procedury dzialan w przypadku awarii czy katastrofy takiego samolotu, czy prezydent na przyklad bedzie czekal razem ze wszystkimi na nastepny osiagalny samolot, jesli dojdzie do nieplanowego miedzyladowania ze wzgledu na awarie itp.
Jak przygotowane sa polskie sluzby do dzialan w takim przypadku? Czy po prostu, sila rzeczy nie beda robily nic, bo nic zrobic nie beda mogly??
Co bedzie, jesli samolot zostanie przekierowany ze wzgledu na pogode na inne lotnisko, niz docelowe? przeciez polskie sluzby nie beda wiedzialy dokad, no bo skad?? Czy to oznacza, ze dopiero jak wyladuje gdzies indziej, pan prezydent zadzwoni sobie po taksowke, zeby dojechac na miejsce?
Co w przypadku odwolania rejsu ze wzgledu na pogode lub pyl wulkaniczny?
Czy moge oczekiwac widoku pana prezydenta RP, przewracajacego sie z boku na bok, na posadzce jakiegos lotniska w oczekiwaniu na wznowienie rejsow??
Czy pan Arabski wykupil panu prezydentowi specjalna karte uprawniajaca do wsiadania do samolotu jako jeden z pierwszych, czy pan prezydent grzecznie oczekuje w kolejce z innymi pasazerami?
Czy posilek pana prezydenta jest specjalnie sprawdzany, czy podaje mu sie to samo, co innym pasazerom bez zadnego sprawdzania??
Jakie obowiazuja w takim przypadku procedury??? Czy sa takowe???
Czy bedziemy swiadkami kolejnej improwizacji na skale swiatowa, ku uciesze innych???
Warto byloby wiedziec, bo w koncu wydaje sie, ze po zaplaceniu kilkdzieesieciu milionow zlotych na remont Tu-154 nr boczny 102 nie bedzie on wykorzystany, zeby prezydent gdzies polecial i zeby wszystko przypadkiem sie nie zmienilo...


Komentarze
Pokaż komentarze (13)