Spotkanie w Brukseli zakonczylo sie.
Siedemnastka zgodzila sie na twrde propozycje Francji i NIemiec, bo w koncu nie miala zadnego innego wyjscia.
Szesc krajow spoza strefy euro rowniez zgodzilo sie na nowe propozycje.
Cztery kraje mialy inne zdanie.
UK, co bylo wiadome, musialo bronic swojego City w Londynie, praktycznie kola zamachowego brytyjskiej gospodarki, ktorego oblozenie podatkami jak chca Niemcy i Francja uderzyloby w UK poteznie.
Wegry maja swoje klopoty i chyba teraz dmuchaja nawet na zimne.
I tu ciekawostka, ze chociaz UK oraz Wegry powiedzialey zdecydowane NIE dla nowego traktatu, to przedstawiciele Szwecji i Czech powiedzieli 'raczej nie' ALE MUSIMY SKONSULTOWAC TO Z NASZYMI PARLAMENTAMI.
Jednym slowem te dwa kraje pokazaly, na czym polega demokracja. Ze w tak waznych sprawach to nie tylko pare osob z kierownictwa rzadzacej partii decyduje o losie swojego spoleczenstwa, ale przynajmniej caly parlament, jesli nie referendum...
A my nawet nie wiedzielismy, ze pan Sikorski wyskoczy z deklaracja, ze my juz idziemy z Niemcami do lozka...
A jest jeszcze jeden problem.
Aby byc w stanie uzyc instytucje Unijne do przeprowadzania zmian i wprowadzenia ich w zycie, na przyklad i szczegolnie Komisje Europejska, potrzebna jest JEDNOMYSLNA zgoda wszystkich 27 czlonkow UE... Tak wiec czworka 'buntownikow' i tak bedzie miala wiele do powiedzenia w sprawach, ktore ich interesuja (jak na przyklad wspolny rynek i uslugi finansowe w przypadku UK).
Czas szykowac kolejne spotkanie i kolacje...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)