Trudno to porownywac ale jednak.
dwa pociagi, kazdy o ogromnej masie, pedzace naprzeciwko siebie z duza predkoscia zderzaja sie czolowo, predkosci sie zapewne sumuja, powstaja olbrzymie przeciazenia, gniecenie, kompletna zniszczenie.
Sa niestety liczne ofiary smiertelne, jest prawie 60 osob rannych, ktore jednak przezyly, ale sa rowniez ci, ktorzy przezyli bez wiekszego szwanku.
Chociaz nikt nie czekal na te pociagi w tym konkretnym miejscu, akcja ratunkowa daje swietne rezultaty, ludzie sa ratowani blyskawicznie, zapewnia im sie opieke i pomoc na miejscu wypadku.
Jakze inaczej wygladala sytuyacja z Tu-154 w Smolensku...
Nikt nikogo nie ratowal, uznano, ze 'wsie pagibli', mimo, ze niby czekaly sluzby, karetki, wsparcie... prawdopodobnie nie o takie sluzby chodzilo...
Samolot runal na ziemie w sumie z niewielkiej wysokosci, zapewne z niewiele wieksza predkoscia niz suma predkosci pociagow, jednak rozprysnal sie niby w wyniku tego w drobny mak i nikt nie przezyl nawet kilkunastu minut, przynajmniej tak nam sie mowi.
Trudno to porownywac, ale jednak takie mysli cisna sie do glowy.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)