Sa błędy i błędy.
Niektore, popełnione 'na szybko, albo przez amatorow nieznących danej dziedziny, inne przez osoby niedoksztalcone, jeszcze inne przez dzieci.
Sa błędy popełniane w zaciszu domowym, we własnych, prywatnych zapiskach, w mowie, bvłędy, ktąre nie mają wpływu na nic i na nikogo.
Jestem raczej zawsztydzony błędami ortograficznymi popełnianymi publicznie, przez osoby pelniace wysokie stanowiska w panstwie, czerwienie sie jak burak za publicznie serwowane błędy prezydenta, ale coz, moze sie zdarzyc kazdemu, moze sie zdarzyc w sytuacjach stresowych, kryzysowych, chociaz nie powinno, bo swiadczy to i o niedokształceniu i o braku odpornosci na stres. Ale zostawmy to.
Nie rozumiem natomiast w jaki sposob moga pojawic sie błędy w zadaniach i testach przygotowywanych przez panstwo, konkretnie przez Ministerstwo Edukacji, dla polskich gimnazjalistow, maturzystow, studentow.
Jest to niewybaczalne, niezrozumiałe i kompromitujace. Jak mozemy od uczniow wymagac, skoro urzedy nadzorujące nauke nie poptrafią przygotowac testu bez błędow? Dlaczego tak sie dzieje ?
Taki brak profesjonalizmu jest nie do przyjęcia.
Czy osoby przygotowujące testy pobierały za to pieniądze?
Czy osoby sprawdzające, dopuszczające swoją decyzją owe testy do realizacji brały za to pieniadze??
Czy za źle wykonaną pracę należy sie wypłata wynagrodzenia???
Ciekaw jestem czy ktokolwiek zwroci do kasy panstwowej pieniądze, ktore zostaly pobrane za spartaczona prace. Czy ktokolwiek poniesie jakakolwiek odpowiedzialnosc za brak profesjonalizmu, za brak nadzoru za niedopatrzenia, za publiczny wstyd jakim okrywa sie ministerstwo a przez to i rzad i panstwo???
Nie pomylę sie chyba mocno, jesli zgadne, ze nie.
Nikomu włos z glowy nie spadnie. Zero odpowiedzialnosci.
Bo takie mamy władze, takie panstwo.
Zresztą, czego sie spodziewac po panstwie, w ktorym nawet za smierc 96 osob, nikt z władz nie poczuł sie winny niczemu na tyle, zeby zaofiarowac chocby swoja dymisje. Władza zapierdala na bazarek po pietruszke i nie ma czasu myslec o odpowiedzialnosci za cokolwiek.
PS: Ja za tytuł też nie biorę odpowiedzialności...


Komentarze
Pokaż komentarze (9)