W poczatkach ubieglego wieku (XX, zeby bylo precyzyjniej) Niemcy zaczeli dostawac amoku.
Prusactwo zakorzenione jeszcze w zdobyczach z 1871 roku w postaci chocby Alzacji i Lotaryngii zaczelo panoszyc sie nieprzytomnie, szukajac kolonii depczac Anglii po odciskach, no i buta niemiecka doprowadzila do deklaracji wojny, najpierw dla niepoznaki z Rosja, a potem z Francja (bo o to chodzilo, zeby nie oddac zajetych terenow). Pociagneli w te wojne Niemcy prawie cala Europe, wreszcie dostali po butnych pyskach i musieli podpisac niewygodny traktat pokojowy, co nie tylko ich ponizylo, ale zaczelo trawic od srodka fizycznie, doslownie.
Adolf nawinal sie jak grzyb do bigosu (sromotnikowy muchomorek) no i Niemcy zaczeli dostawac szalu. Wpadli na szereg nieludzkich pomyslow i rzucili sie kasac cala Europe i caly swiat, jak wsciekle kundle.
Cale Niemcy oszalaly, caly narod zamienil sie w morderczych 'zombie', lacznie z kobietami a nawet mlodymi ludzmi, prawie dziecmi.
Co bylo dalej wiemy, bo akurat nasz kraj ucierpial stosunkowo najbardziej z Rosja sowiecka, z tym ze tamci na wlasna prosbe.
Poniewaz Niemcy w tym swoim morderczym szale przesadzili, to zakonczylo sie to calkiem zle dla nich, chociaz moglo gorzej. A nawet powinno gorzej -ale tak sie nie stalo po prostu albo przez przeoczenie, albo mieli szczescie.
No, ale teraz, kiedy od zakonczenia orgii morderstw, ludobojstwa i zezwierzecenia owych Niemcow, doszli do wniosku, ze warto byloby podzielic sie wina z innymi.
Wiec tworza smetne, idiotyczne filmy i historie o tym, ze tak naprawde to nie bylo az tak zle, ze nie wszystkim Niemcom odbilo (wszystkim, nieliczne wyjatki potwierdzaja jedynie regule). Pewnie maja juz napisane ksiazki, artykuly i publikacje czekajace tylko na odpowiedni czas, aby puscic je w obieg.
No bo ne wypada takiemu narodowi jak niemiecki miec na sumieniu pojedynczo, bez wspolwinnych, ludobojstwa na ogromna skale, orgii zdziczenia i zatracenia cech ludzkich. Wiec szukaja wspolwinnych, a niektore ofiary i potomkowie ofiar bardzo chetnie im w tym pomagaja (przerost syndromu Sztokholmskiego??).
A my, jak bedziemy frajerami, to damy sobie czesc tej winy wcisnac.
Nie zalujmy wiec publicznych pieniedzy na walke z tym klamstwem serwowanym jako prawdziwa prawda. Nie mozna udawac, ze karaluchy w ciescie to rodzynki...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)