Nalezy natychmiast zglosic sie do braci Rosjan o udzielenie pomocy prawnej i zbadanie tego, kto wysmarowal wrak Tu-154 kielbasa, pasta do butow i lekami na serce.
Sprawa jest delikatna, ale jak do tej pory nie wyjasniona.
Polska prokuratura wojskowa stwierdzila obecnosc tych wszystkich sladow na wraku i czesciach rozbitego Tu-154 i zaczyna to zakrawac na skandal miedzynarodowy, ze ktos bez naszej zgody pozwolil sobie na smarowanie wraka wedzonka niewiadomego pochodzenia.
Malo tego, mozliwe ze doszlo do zabrudzenia blach pasta do butow!!!
Pewnym sladem jest obecnosc lekow naserowych, co moze swiadczyc o slabej dyspozycji zdrowqotnej sprawcow i byc moze przyjmowali w trakcie smarowania leki na serce, a ze zmeczeni byli i zdenerwowani swoja robota, to i pompki im wysiadaly.
Poza tym powinnismy poprosic o szczegolowe plany i zalecenia w sprawie przechowywania wraka i jego czesci, gdyz wydaje sie, ze Rosjanie opanowali nowe technologie skladowania, pozwalajaace na zabezpieczenie dowodow tragedii przy minimalnym nakladzie kosztow, ale zgodnie ze zdrowym rozsadkiem i zwyczajami w cywilizowanym swiecie i potrzebami sledczych.
No i ostatnia sprawa - czy te kilkaset probek przywiezionych z miejsca katastrofy nalezy zwrocic, zaplombowane i zabezpieczone, do Rosji, jako ze przebadano dwadziescia cztery a reszta z nich jest ni ch..ja niepotrzebna i tak naprawde nie wiadomo po co zostaly zebrane.
Probki bedzie konwojowala NPW, w kartonach zabezpieczonych papierowymi paskami, z pieczeciami i podpisami wszystkich prowadzacych sprawe, a towarzyszyc bedzie pan Lasek, tak wiec bedziemy mieli pewnosc, ze wroca do Rosji w stanie nienaruszonym. Oczywiscie nie wolno ich w Polsce ani w Rosji po powrocie otwierac.


Komentarze
Pokaż komentarze