Tupac Amaru Tupac Amaru
60
BLOG

Gra w kości

Tupac Amaru Tupac Amaru Polityka Obserwuj notkę 3
Polska polityka to nie jest gra w szachy czy choćby w pokera gdzie trzeba wypracowywać jakąś strategię licząc, że będzie ona lepsza i skuteczniejsza niż strategia przeciwnika. U nas jest to gra w kości gdzie się rzuca i patrzy co z tego wyniknie mając nadzieję, że wypadnie więcej oczek niż u tego drugiego. Tak było od zawsze a przynajmniej od tzw. „upadku komuny” (na cztery łapy), ale ostatni przykład jest dla mnie dowodem ostatecznym.

Otóż z list Platformy Obywatelskiej albo jak tam się teraz ten twór nazywa ma wystartować Roman Giertych (z ostatniego miejsca w Kielcach czyli w okręgu, z którego kandydować ma także Jarosław Kaczyński) a Prawo i Sprawiedliwość, być może dla równowagi, wystawić zamierza Roberta Bąkiewicza, szefa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Dlaczego? Bogiem a prawdą muszę powiedzieć, że nie mam pojęcia ale się domyślam: otóż obaj liderzy, zarówno Tusk jak i Kaczyński liczą na to, że tacy kandydaci pozwolą im uszczknąć trochę punktów spośród elektoratu o nastawieniu nacjonalistycznym. Problem w tym (co mnie akurat wcale nie martwi), że jest to myślenie życzeniowe i skrajnie naiwne. Otóż obaj panowie są nacjonalistycznego elektoratu, nazwijmy to delikatnie, niewiarygodni. Giertych, od kiedy się zblatował ze środowiskiem liberalno – lewicowym i „Gazetą Wyborczą” stał się wręcz zdrajcą sprawy narodowej a Bąkiewicz kiedy na swoje stowarzyszenie wziął pieniądze od PiS-u a w swoich „Mediach Narodowych” zmienił narrację na korzyść rządzącej partii też nie bardzo jest wśród swoich lubiany. I co, oni mają przeważyć szalę głosami swoich zwolenników? Jakich bo nie bardzo wiem? Tych byłych? Niezły plan, nie powiem.
Co zatem będzie? Ano to co zwykle – rzut kośćmi i nakręcanie emocji, tylko tyle. Żadnej merytorycznej dyskusji, żadnego starcia na wyborcze programy, żadnego pomysłu na to jak Polska ma wyglądać, w jakim kierunku się rozwijać a tylko wrzaski, darcie włosów z głowy i wzajemne oskarżenia. Rafał Ziemkiewicz lubi powtarzać, że u nas polityka przypomina nie mecz piłkarski ale pojedynek bokserski. Otóż nie zgadzam się z nim. Pięściarze też mają jakąś, może nie tak dobrze wypracowaną jak piłkarze (nie mam na myśli naszych reprezentacyjnych kopaczy), strategię. Próbują nawzajem walnąć się „w miękkie” i w ten sposób znokautować albo chociaż osłabić przeciwnika, w związku z czym muszą najpierw ustalić gdzie to „miękkie” jest i wymyślić jak to najszybciej i najskuteczniej zrobić. Tymczasem nasi politycy niczego takiego nie robią, oni rzucają kośćmi i patrzą co będzie. I tak w kółko, od wyborów do wyborów a w tzw. międzyczasie nawet bardziej.

I jeszcze Post Scriptum: w ramach tej naszej gry w kości Artur Dziambor będzie startował z list PSL-u czyli Trzeciej Drogi. Razem z Ryszardem Petru, Szymonem Hołownią i paroma innymi personami, które jeszcze nie tak dawno ostro krytykował i się z nimi spierał. Ja tego już nawet nie skomentuję bo ręce mi opadły z wizgiem...

Tupac Amaru
O mnie Tupac Amaru

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka