Turul Turul
519
BLOG

Turul, a sprawa "sfałszowanych wyborów"

Turul Turul Polityka Obserwuj notkę 6

Począwszy od 2007 r., kiedy władzę w kraju straciło Prawo i Sprawiedliwość w naszym kraju, a zwłaszcza w pewnych środowiskach politycznych, mówi się różne, często bardzo niewłaściwe rzeczy. Z jednej strony PO nie jest partią, o której można by mówić w samych superlatywach, czy ogólnie w jakichkolwiek superlatywach, ale tak na chłopski rozum to trzeba być powiedzieć szczerze, że i PiS do świętych nie należy. Prezes tej partii w ostatnich latach zrobił wszystko aby dokumentnie obrzydzić normalnym ludziom wszystko co z PiS em związane. Owszem poziom kultury politycznej przeciwników politycznych wspomnianej partii był najdelikatniej mówiąc nie najwyższy.

            Nie zmienia to jednak faktu, że prymitywna propaganda i straszenie głupio-mądrym Kaczyńskim przez lata zdawało egzamin, a zwolennicy PiS odgradzali się od rzeczywistości i reszty społeczeństwa szczelnym kordonem walki z lemingami, ferajną i niewybrednymi kpinami z władz państwa, których można nie lubić, ale szanować, choćby w minimalnym stopniu trzeba. Chyba, że chce się być postrzeganym jako chamy i prostaki. A tak niestety po kilku latach i członkostwa i znajomości z członkami partii postrzegam ludzi z tego środowiska. Wywlekanie ludziom członkostwa w PZPR, albo w służbach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, doszukiwanie się takich, a nie innych korzeni różnych ludzi (związanych i nie związanych z polityką, ludzi odstraszało. Po przecież w każdej (no prawie każdej) rodzinie był ktoś kto należał i często był to zupełnie normalny sympatyczny człowiek.

            Ponadto trzeba podkreślić, że wielu z nas na dobrą sprawę nie obchodzi czy sąsiad był partyjny, liczy się to, że jest spokojny albo nie pcha się z buciorami w nasze życie. Kolejnym wielkim błędem PiS było nawiązanie bliskich stosunków z Kościołem, a dokładniej z niektórymi kapłanami, którzy zamiast zajmować się duszpasterstwem zaczęli z ambon bawić się w nauczanie patriotyzmu. Patriotyzm nie polega na chodzeniu na marsz, na krzyczeniu, tylko na codziennej pracy w domu, miejscu pracy, ale także na przyjmowaniu nowych ciekawych koncepcji. Takie koncepcje w ostatnich latach stworzyli dwaj publicyści, którzy momentalnie stali się obiektem niewybrednych ataków ze strony ukrainofilów i wszelkiej maści PiS-owco patriotów. Typowym przykładem takich ludzi są bezkrytyczni wyznawcy marszałka Piłsudskiego, którzy nie przyjmują żadnej krytyki jego osoby.

            Tymczasem historia jako nauka nie może przyjmować aksjomatów, czy dogmatów. A dogmatem dla zwolenników PiSu i innych tego typu postaci jest bezkrytyczne uwielbienie dla Piłsudskiego. Tymczasem wystarczy poczytać choćby o tym jak to wybitny marszałek dbało rozwój polskiego lotnictwa by nieco zmienić opinię o tym „osobniku”. Powstanie Warszawskie zaś było błędem i głupotą władz powstania, przejawem naszego naiwniactwa, podobnie jak wiele innych decyzji podjętych w tej wojnie i bezpośrednio przed nią. Ale po to ta wojna była i Powstanie i Żołnierze Wyklęci, żebyśmy mogli teraz pisać takie teksty i wątpić w to co pisze się w podręcznikach historii.

            A propos już samej historii, to skoro już ciągnę ten temat to powiem jeszcze, że obecnie młodzież ma więcej historii, niż w 2007 r., wprawdzie jest ona nieco niezgrabnie podzielona pomiędzy gimnazjum, a liceum, ale dzięki temu w książkach i na lekcjach mówi się dużo więcej o historii najnowszej, w tym o przereklamowanej „Solidarności”. A tak z drugiej beczki, to zdaniem niektórych z lekcji historii powinno się zrobić opowieść o polskich siłach zbrojnych, polskich żołnierzach i wielkich bitwach. Na tym historia nie polega. Ja sam o Dywizjonie 303, marynarzach z ORP „Piorun” itd., dowiedziałem się najpierw od taty, potem z telewizji, potem z gier, a potem z książek. A do dnia dzisiejszego z dużą radością bawię się przy modelach, czytam książki historyczne itd.. W uczeniu patriotyzmu jest wielka rola rodziców, ale dzisiejsi rodzice to często banda, której bardziej niż na dzieciach zależy na robieniu kariery, albo przyjemnym i wygodnym życiu. W tym życiu nie ma miejsca na to żeby usiąść z dzieciakiem i razem zrobić model samolotu, albo obejrzeć przysłowiowego „Klosa” czy inny film historyczno/wojenny. Dzieciak ma się sam sobą zajęć i nie robić problemów. A potem różne mądrusie się dziwią dlaczego młodzież pewne rzeczy w du… .

            Stosunek młodych ludzi do nauczycieli jest taki sam jak stosunek ich rodziców do tych nauczycieli. Jeśli w domu 14-15 latek słyszy, że nauczyciel to debil itd., to jak ma potem nie rzucić w tego debila krzesłem, albo go „olewać”? Tak samo z wyborami. Skoro ludzie słyszą, że to nic nie warte albo widzą, że politycy to ćwierć inteligenci, to w jaki cudowny sposób mają potem iść na wybory? Skoro dla poziomu życia i tego jak wygląda nasz kraj nie ma znaczenia czy rządzi PiS czy Po, bo to jednen i tem sam diabeł, tylko w innym kubraczku to po… głosować? A skoro po ch… głosować, to po co przejmować się wynikiem. A skoro po co przejmować się wynikiem…

            Udział w powyborczych prostatach wzięli nieliczni, albo przerażeni burdelem, albo nawiedzeni. Nawiedzeni odwalili numer w Warszawie, po to aby prezes mógł 13 grudnia odstawić szopkę, a ludzie na których istnieniu prezes zbudował swój medialny wizerunek i dotarł do starszego elektoratu, wykorzystali to by pokazać swojemu elektoratowi, że PiS to śmieci. I słusznie bo zamiast samemu iść w dym, to do zrobienia zadymy wykorzystali narodowców. A ci po prostu chcą coś w tym kraju, chyba jako jedni z nielicznych, zmienić i to na lepsze.

            Słowem Panowie PiSowcy wstyd jak jasna cholera dno metr muły, dziadostwo, kratka ściekowa i zwyczajny burdel. Liczcie się z tym, że młodzi, gdy z czasem, zaczną brać wszystko na spokojnie i na chłodno to zamiast na was znowu zagłosują na PO. I nawet nie trzeba będzie wyborów fałszować. Miejcie, panowie i panie z PiS honoru za 10 groszy, bo na więcej nawet nie liczę, i stwórzcie blok PiS, KNP, RN i może jeszcze jedna patriotyczna partia, w której będziecie mieli ¼, ale w zamian zapewnicie reszcie dostęp do mediów. Nawet jeśli nie wygracie to przynajmniej wyjdziecie z twarzą. Względnie Jarko będzie miał na kogo się obrazić.

Turul
O mnie Turul

Jestem narodowcem. Jestem Polakiem - obowiązki również mam polskie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka