TvonM TvonM
304
BLOG

Irracjonalność ateizmu

TvonM TvonM Polityka Obserwuj notkę 56

    "Weźmy na przykład słowo: wiara; jest to tłumaczenie łacińskiego słowa  fides, które w tłumaczeniu na grecki brzmi piatis; piatis było greckim tłumaczeniem hebrajskiego emounah. Tymczasem czasownik aman znaczy "być pewnym prawdy". Tłumaczyć emounah przez wiarę oznacza zasadniczo zmieniać sens hebrajskiego słowa. Gdyż wiara we francuskim i w innych językach nie oznacza pewności; przeciwnie wiara dla nas przeciwstawia się racjonalnej wiedzy. Tymczasem dla Hebrajczyków, a więc i w nauczaniu Jeszuy (Jezusa), ta opozycja nie istniała! W ten sposób dokonało się przesunięcie sensu słowa: od pewności do niepewności. To, co było pewną prawdą w kazaniach Chrystusa stało się dla czytelnika współczesnego osobistym odczuciem. Niepewnym raczej niż udowodnionym."*

 

    Wszyscy możemy (musimy!) zgodzić się co do jednego. Każdy skutek ma przyczynę. Bóg od tysiącleci był i wciąż jest najlogiczniejszym wyjaśnieniem przyczyny ostatecznej. Wraz z rozwojem nauki przesuwała się tylko granica naszego poznania. Obecnie jest ona umiejscowiona na momencie Wielkiego Wybuchu. Nikt nie znalazł jak dotychczas lepszego wyjaśnienia tego co było przed naszą obecną granicą poznania, niż istnienie Boga. Jak daleko by tej granicy nie przesuwać zawsze w naszym przyczynowo-skutkowym świecie natkniemy się na pytanie: "Ale co było przedtem?". I jak dotąd nikt nie wymyślił żadnego lepszego wyjaśnienia niż Bóg.

    Człowiek dobadania świata używa rozumu i logiki.  Są to jedyne narzędzia jakimi dysponujemy. Ateizm sprowadza się do beztroskiego odrzucenia tych narzędzi. Logika bowiem podczas rozmyślań każdego doprowadza do punktu, w którym wyjaśnienie inne niż Boskie jest zwyczajnie niemożliwe, sprzeczne z logiką. Istnienie Boga, to nie jest kwestia wiary. To "pewność prawdy". To pewność, którą daje logiczne rozumowanie. Odrzucenie tej prawdy jest irracjonalne.

saligia pod wpisem Gniewomira Świechowskiego pisze:

    "jak przenieść ludzką logikę (innej wszak nie posiadamy) na prawa rządzące wszechświatem (...) słowo "przyczyna" jest tylko elementem ludzkiej komunikacji i logiki, do której wszechświat nie ma obowiązku sie stosować"

    To jest właśnie potwierdzenie mojej tezy. Logika jest jedynym narzędziem, które posiadamy. Nieużywanie rozumu jest postawą irracjonalną. Ateiści zakładają, że świat nie jest logiczny. Zakładają, że do Wszechświata nie stosuje się praw logiki. I to wbrew wszelkim obserwacjom. To właśnie jest postawa sprzeczna z nauką. Monoteizm nie jest naukowy, ale też w przeciwieństwie do ateizmu nie jest z nauką sprzeczny.

    Ja zdecydowanie NIE WIERZĘ w Boga. Ja jestem PEWNY Jego istnienia, bo rozum  ludzki zwyczajnie nie może dać innej odpowiedzi na pytanie o początek wszystkiego. Bóg jest konieczną konsekwencją prawa przyczyny i skutku. Można spierać się o przymioty Boga ale nie o jego istnienie.

 

* Claude Tresmontant w zbiorze wywiadów Guya Sormana pt. "Prawdziwi myśliciele naszej epoki", wyd. "Kurs" 1990.

TvonM
O mnie TvonM

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (56)

Inne tematy w dziale Polityka