Oglądam kątem oka SK. L. Dorn na celowniku, bo śmiał zarzucić B. Klichowi cokolwiek. Dlatego w Szkle Kontaktowym pojawił się materiał 'na Dorna'. I najciekawsze: bezpośrednio po tym materiale na pasku była treść jakiegoś SMSa też 'na Dorna', i to nie takiego krótkiego.
I tu nie mogę zrozumieć - jak to jest, że po 30 sekundowym materiale telewizyjnym na ekranie pojawia się wystukany wielosłowny sms tez w temacie, bezbłędny, bardzo precyzyjnie i subtelnie uderzający w bohatera filmu. Nie uwierzę, że był wystukany przez widza na gorąco.... raczej sądzę, że był wcześniej przygotowany.... spreparowany...



Komentarze
Pokaż komentarze (4)