10 obserwujących
126 notek
89k odsłon
  956   1

Zamiast dylematami etycznymi episkopat powinien zająć się dyscypliną wśród księży.

Niestety, tak się stało, że kilka dni temu musiałem udać się do kościoła na ceremonię pogrzebową. Średniej wielkości kościół w średniej wielkości wielkopolskim miasteczku, a raczej dużej gminnej wsi (utraciła prawa miejskie po powstaniu styczniowym).
Usiadłem w ławce w przepisowej odległości, w masce i w rękawiczkach.
Po jakimś czasie kościół zaczął się zapełniać, ostatecznie pojawiła się w nim jakaś setka ludzi. Wszystkie ławki zajęte, w każdej po 2-3 osoby, z tyłu gromada ludzi stojących sobie na plecach. Ksiądz odprawił normalną mszę, kilkukrotnie kaszląc. Nie nosił maski, nie nosił rękawiczek. W kazaniu wspomniał o tym, że nękają nas choroby cywilizacyjne takie jak nowotwory i pandemie, ale musimy się nauczyć z nimi żyć. Potem
udzielił komunii, do której przystąpiło ok. 20 osób. Gołą dłonią, do ust...
Tak sobie dziś nadrabiam zaległości i czytam i moralnych dylematach episkopatu dotyczących szczepionek. Już dawno doszedłem do wniosku, że kościoły powinny być od początku pandemii zamknięte na cztery spusty, bo tam łatwo się zarazić, zaś komunikat episkopatu w zestawieniu z tym, co widziałem w kościele utwierdza mnie w przekonaniu, że miałem rację.

Episkopat zamiast zadbać o przestrzeganie restrykcji sanitarnych zajmuje się jakimiś głupotami, odwracając głowę od realnych problemów. Pycha księżym, zarówno tych w episkopacie jak i w parafialnych kościołach jest gwarancją tego, że żadne zasady przestrzegane tam nie będą. Dla nich to "źródło uzdrowień duchowych i fizycznych". Dla nich kościół to najwyraźniej miejsce, w którym koronawirus nie zaraża. Takiego myślenia zarówno pasterzy, jak i owieczek nic nie zmieni, dlatego moim zdaniem wyjście jest jedno- zamknąć kościoły do odwołania, tak jak siłownie czy restauracje.

Lubię to! Skomentuj100 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo