Mariusz Staniszewski w tygodniku "Do Rzeczy" pisze- że żaden z dotychczasowych premierów nie roztrwonił tak wielkiego kapitału społecznego zaufania jak Donald Tusk. Jego niemoc lub niechęć do przeprowadzenia ważnych zmian politycznych wynika z siedmiu politycznych grzechów. Oto one:
1. Pycha- Tusk uwierzył, że może stymulować rozwój polskiej gospodarki lepiej niż wolny rynek. Efekt jest taki, że Polska buduje najdroższe autostrady a sięgając po unijne pieniądze, zadłużył kraj / nie zawsze są to najpilniejsze inwestycje,a wkład własny konieczny/
2.Chciwość- oznaczała się niepohamowanym pędem do władzy.
3.Nieczystość- instrumentalnie podchodził do kwestii światopoglądowych / in vitro, związki partnerskie, finansowanie Kościoła, ideologia gender- to jedynie sposób na odwrócenie uwagi społeczeństwa od kwestii kluczowych dla kraju.
4.Zazdrość- największą namiętnością premiera była i jest popularność i posiadanie absolutnej kontroli nad partią.
5.Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu- PO wydała ćwierć miliona na cygara, wino, ubrania, stylistów.
6.Gniew- na pokaz, przeciwko różnym prawdziwym lub wykreowanym wrogom społecznym.
7.Lenistwo- żaden szef rządu nie pracował tak krótko / 4 dni w tygodniu/ W czwartek popołudniu premier wylatuje do domu do Sopotu, wraca w poniedziałek rano. Takiego luksusu nie ma żaden urzędnik w Polsce.
Tak analizując te grzechy, dochodzę do wniosku, że Mariusz Staniszewski ma sporo racji. O ile niektóre z tych grzechów przytrafiały się też innym premierom /chciwość,nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu / to pycha, nieczystość, zazdrość, gniew a przede wszystkim lenistwo jest domeną Donalda Tuska. Może widać to tak wyrażnie, ponieważ premier tak długo już piastuje ten urząd ?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)