Co prawda Europoseł Czarnecki ogłosił już że Tusk nie ma absolutnie żadnych szans by startować na stanowisko szefa Komisji Europejskiej, ale może nie dla wszystkich jest to takie oczywiste. Politycy znający " unijne klimaty polityczne" przekonują że taki wybór jest ciągle realny.
Europejska Partia Ludowa, do której należy PO, będzie miała po majowych wyborach do PE do obsadzenia najprawdopodobniej dwa stanowiska : szefa Komisji Europejskiej i szefa Rady Europejskiej.
Komentatorzy podkreślają, że najbardziej w decyzji o wyborze szefa Rady Europejskiej, będzie sie liczyć zdanie kanclerz Merkel, a ta faworyzuje Tuska. Zabraknie pewnego poparcia prezydenta Francji, ale to już siła wyższa, francuskiego społeczństwa. Do maja na europejskiej scenie jeszcze może się wiele wydarzyć.
Mieszane uczucia mają członkowie Platformy Obywatelskiej. Oficjalnie premier nic nie mówi o ewentualnej przeprowadzce do Brukseli, ale na wszelki wypadek wstępnie "poukładał już ludzi w partii" Na giełdzie nazwisk na szefa rzadu wymieniani są Elzbieta Bieńkowska, Radosław Sikorski i Tomasz Siemoniak. Do kierowania partią Tusk wyznaczył Ewę Kopacz. I to podobno bardzo martwi polityków PO. Obawjają się że Kopacz nie poradzi sobie z Platformą, wszyscy ze wszystkimi będą walczyć i partia się posypie.
Może właśnie powinniśmy zrobić wszystko, by pomóc naszemy premierowi zaczepić się Europarlamencie, może to wszystkim przynieść wymierne korzyści. Pan premier wyrażnie sie już dusi w zaściankowej Polsce, a Polacy też coraz bardziej zdecydowanie dziekują mu za jego drugą Irlandię.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)