Lider lojalnej wobec Kremla nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji /LDPR / Władimir Żyrinowski zaproponował z trybuny Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, aby Polska, Węgry i Rumunia przyłączyły się do rozbioru Ukrainy. Żyrinowski jest znany z kontrowersyjnych i nacjonalistycznych wystąpień. Jednak jest uważany za polityka dobrze wyczuwającego nastroje panujące na Kremlu, niektórzy analitycy uważają, że często mówi to, czego z różnych powodów nie chce lub nie może powiedzieć Kreml.
Lider LDPR mówił ze prawdziwa Ukraina to centralna Ukraina, bez ziem zachodnich, które sa bardziej polskie , i bez wschodnich, które są bardziej rosyjskie. Lwów, Łuck, Tarnopol i Równe- to były polskie ziemie wschodnie, obwód zakarpacki - to Węgry. W Użhorodzie wszyscy mówią po węgiersku. Dalej przekonywał , że nadszedł czas by zwrócić te ziemie Polsce, Węgrom, Rumunii i Rosji. Oddając zachodnie ziemie Polsce zniknie zachodnioukraiński nazizm, faszyzm i rasizm. Będzie to problem Polaków.
Prowadzący obrady przewodniczący Dumy Państwowej Naryszkin, jeden z najbardziej zaufanych współpracowników Putina, w żaden sposób nie zareagował na wystąpienie Zyrinowskiego.
Czy to prowokacja, aby "uruchomić" w wymienionych krajach imperialistyczne sentymenty, by skłócić narody i usprawiedliwić aneksję wschodnich okręgów przez Rosję? Zaczynam się coraz bardziej obawiać że Ci komentatorzy polityczni, którzy głoszą koniec spokoju w Europie, mogą mieć rację.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)