telwizja czy "w tyle wizji"
Bloger szpak80 ubolewa, że: . Jeżeli się dokładnie wczytać w jego wypociny to widać, że jemu ta telwizja kablowa (jak w tytule jego notatki) to się myli ze zbyt często przez niego oglądanym programem …. „w tyle wizji”. Mamy przykład, że TVPIS ludzi ogłu
2 obserwujących
66 notek
32k odsłony
  60   0

Zbombardowanie M/S Józef Conrad

20 grudnia 1972 roku podczas bombardowania Hajfongu bomba zrzucona z amerykańskiego B-52 spadła na PRL-owski okręt handlowy MS "Józef Conrad" zacumowany przy trzecim nadbrzeżu. Fakt z naszej powojennej historii niemal zupełnie nieznany - jedyny przypadek zbombardowania polskiego statku handlowego przez US Air Force.

”” Nad portem panowała ciemna grudniowa noc, do świtu było jeszcze parę godzin. Dwudziestu pięciu ludzi z załogi polskiego ośmiotysięcznika spało w kabinach, podobnie troje gości. Około godziny 4.30 nad portem rozległ się hałas silnika samolotu. Po chwili zrzucona lotnicza bomba zmiotła szalupę, przebiła poszycie pokładu łodziowego i wpadła do pomieszczeń załogowych, gdzie eksplodowała. Eksplozja wznieciła pożar, który wkrótce ogarnął całą nadbudówkę. Akcja gaśnicza była utrudniona, ponieważ ogień zniszczył statkowe agregaty, więc w gaszeniu pomagały jednostki portowe. Na domiar złego niecałe pół godziny później nad portem pojawiły się kolejne amerykańskie samoloty. Tym razem ciężka bomba minęła kadłub, ale jej eksplozja w pobliżu lewej strony rufy wyrwała w burcie dziurę o wymiarach około 17 × 4 m. Ponadto wstrząsy spowodowały rozszczelnienie luku ewakuacyjnego i grodzi V ładowni. Statek nabrał wody, ale nie osiadł na dnie.

image

Pierwszej pomocy rannym Polakom udzielono na nabrzeżu i stojącym obok radzieckim statku „Dwinogorsk”. Niestety w wyniku bombardowania na miejscu zginęło trzech marynarzy: III oficer Stanisław Maliszewski (lat 41), III mechanik Adam Kaczorowski (lat 28) i steward Kazimierz Giertler (lat 27). Czwarty, starszy marynarz Roman Dudek (lat 38), zmarł siedem dni później w szpitalu w wyniku rozległych poparzeń. Kolejnych czterech marynarzy zostało rannych: elektryk Jan Chrościcki, st. marynarz Marian Fudala, motorzysta Ryszard Rusinek i lekarz Jerzy Turek.”” [Maciej Neumann]

Ofiary nalotu zostały pośmiertnie odznaczone Krzyżami Kawalerskimi Orderu Odrodzenia Polski oraz odznaczeniami wietnamskimi.

Rząd PRL otoczył rodziny ofiar nalotu troskliwą opieką i zapewnił im pomoc materialną. Rodzinom poległych w wyniku amerykańskiego nalotu osobiste kondolencje przekazali E. Gierek, H. Jabłoński i P. Jaroszewicz.

W ogarniętym wojną wietnamską w porcie w Hajfongu znalazły się zresztą jeszcze dwa polskie statki „Kiliński” i „Moniuszko”. Zostały tam uwięzione po zaminowaniu wyjść z portu przez amerykańskie lotnictwo, kiedy sześć A-7 Corsair II i trzy A-6 Intruders startujące z USS „Coral Sea” zrzuciły 36 tysiącfuntowych min Mark 52 i Mark 55.

Polska zachowująca neutralność w sprawie wojny wietnamskiej złożyła oficjalny protest przeciwko zaminowaniu portu. W odpowiedzi ambasador USA w Warszawie nieco bezczelnie tłumaczył, że: „Stany Zjednoczone rozumieją troskę Polski spowodowaną tym, iż polskie statki handlowe i polscy obywatele mogą być narażeni na trudności i niebezpieczeństwo” oraz „żałują, że konkretne kroki nie mogą być obecnie podjęte dla zapewnienia bezpiecznego wyjścia statków bandery polskiej z portu”.

Wyjaśniał także, że USA „pragną uniknąć jakiegokolwiek przypadkowego uszkodzenia polskich statków w strefie działań wojskowych”. Prosił też o przekazanie „wszelkich dostępnych informacji identyfikujących statki oraz ich dokładne miejsca postoju w porcie Hajfong”, sugerując, aby „w miarę możliwości statki nie były przycumowane bądź zakotwiczone w bezpośredniej bliskości instalacji wojskowych, takich jak zbiorniki paliwa, magazyny, stanowiska artylerii etc.”.

Pomimo mało satysfakcjonującej odpowiedzi strona polska nie zdecydowała się na bardziej energiczny protest – port został bowiem zaminowany na 3 tygodnie przed wizytą prezydenta Nixona w Warszawie. Władze polskie liczyły, że wizyta przyczyni się do rozwoju stosunków gospodarczych i zwiększenia amerykańskich kredytów, więc starały się nie rozdmuchiwać incydentu. Wstrzemięźliwe stanowisko Warszawy doceniał nawet amerykański ambasador mówiąc:

„Rząd USA ceni powściągliwość i umiarkowaną reakcję wykazaną dotychczas przez Polskę i w pełni podziela życzenie Polski, aby uniknąć jakiegokolwiek negatywnego wpływu na pomyślny rozwój stosunków polsko-amerykańskich”

Port w Hajfongu, z końcem 1972 roku stał się jednym z głównych celów amerykańskiej operacji Linebacker II. Nasilone bombardowania Wietnamu Północnego przeprowadzone 18–29 grudnia (znane także jako „Christmas bombings”), są oceniane jako największa amerykańska wojskowa operacja lotnicza od czasów zakończenia II wojny światowej do czasu I-ej wojny w Zatoce Perskiej z 1990 roku.


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale