Z niedowierzaniem obserwuję medialną nagonkę, jaką wywołały czołowe media w związku z wyrwanym z kontekstu zdaniem z raportu autorstwa Jarosława Kaczyńskiego. Chodzi oczywiście o słowa dotyczące Ruchu Autonomii Śląska, który dołączono właśnie do licznej grupy "świętych krów" o których wolno wypowiadać się dobrze, albo wcale.
Trudno nie odnieść wrażenia, że jedynym powodem tak frontalnego ataku na szefa PiS jest chęć odwrócenia uwagi od miażdżącego dla koalicji PO/PSL raportu dotyczącego działań rządu Tuska. Jedynym medium, które podjęło analizę dokumentu była bowiem... TV Trwam.
Antypisowska histeria przypomina mi natomiast pod względem manipulacji reklamę środka na meszki, która była jednym z wątków wczorajszego odcinka serialu 'Ranczo". O dziwo sporo ludzi daje się na takie sztuczki nabrać i to niestety nie tylko w serialu!




Komentarze
Pokaż komentarze (5)