Zdecydowanej reakcji domaga się fakt skierowania do partyjnej komisji etyki PiS sprawy parlamentarzystów tej partii goszczących na zjeździe Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej. Decyzja ta jest w oczywisty sposób spełnieniem oczekiwań tych, którzy zaangażowali się w tą medialną prowokację przeciwko narodowo-katolickim posłom i senatorom - czyli środowisk Gazety Wyborczej, TVN i dziennikarzy takich jak Tomasz Lis.
O dziwo takie myślenie udzieliło się wewnątrz PiS. Pytanie: komu zależy na konflikcie, a może nawet na rozłamie w PiS? Przede wszystkim PO i SLD! Ale także agentom tych środowisk w samym PiS, których (nie miejmy złudzeń!) nie brakuje! Nie jedna była Joanna Kluzik-Rostkowska. Nie jeden był Poncyljusz, nie jeden Migalski. Takich osób jest więcej!
Jeżeli komuś przeszkadzają bowiem osoby o poglądach narodowych w PiS, to z całą pewnością ktoś taki nie działa na rzecz partii, ale zdecydowanie przeciw interesowi PiS-u! W czym przeszkadzają Ryszard Bender czy Czesław Ryszka? W zawarciu koalicji z SLD pewnie tak, ale takowa zniszczyłaby PiS, do czego dąży wielu i ich należy zdecydowanie powstrzymać.
Jeżeli jesienne wybory mają się zakończyć przejęciem władzy przez ludzi prawych, to prawica musi się zjednoczyć i razem dać kopa PO i SLD! I do tego dążyć powinni wszyscy, którym dobro Polski leży na sercu!




Komentarze
Pokaż komentarze (7)