Antyaferzysta Antyaferzysta
1750
BLOG

Grzegorz Braun - nowy wróg nr 1 "Gazety Wyborczej" i słusznie!

Antyaferzysta Antyaferzysta Polityka Obserwuj notkę 21

"Gazeta Wyborcza" odnalazła kolejnego wielkiego wroga. Stał się nim, co chyba nikogo nie dziwi w kontekście jego wieloletniej aktywności publicznej, reżyser Grzegorz Braun. Nagonka na Brauna jest jednak znacznie bardziej nasilona i bardziej agresywna nawet od nieustannych ataków na prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

W odróżnieniu od byłego premiera, Grzegorz Braun jest bowiem człowiekiem znacznie bardziej otwartym na ludzi, a obce jest mu tzw. "sekciarstwo", które ułatwia politycznym przeciwnikom ośmieszanie Kaczyńskiego. Braun jako 100% inteligent, stale pojawiający się na otwartych spotkaniach z ludźmi, który swoje niewątpliwie bardzo wyraziste poglądy potrafi wyrazić w sposób, który uniemożliwia zaklasyfikowanie go jako oszołoma jest  dla swoich wrogów naprawdę groźny. Ci, jako ludzie, którym także intelektu nie można odmówić dostrzegając, że w przyszłości postać tak charyzmatyczna może stać się liderem opozycji, za wczasu chcą go wyeliminować z gry.

Nie dziwi więc fakt, że w kampanii pomówień "Gazeta Wyborcza" usiłuje przedstawić Brauna, który niemal każde swoje publiczne wystąpienie zaczyna od podkreślenia przywiązania do wiary chrześcijańskiej i tradycji Kościoła jako... antyklerykała. Braun ośmielil się bowiem powiedzieć prawdę o ulubieńcu liberalnej lewicy, dyżurnym biskupie PO i "Gazety Wyborczej" Józefie Życińskim. Przypomniał bowiem o jego wrogim stosunku do lustracji i podejrzeniach dotyczących współpracy z SB samego Życińskiego. To oczywiście zostało przez "Gwiazdę śmierci z ulicy Czerskiej", jak słusznie Braun nazywa Agorę przedstawione jako "hańba". Dostało się także studentom KUL, na spotkaniu, z którymi Grzegorz Braun mówił o Życińskim. Bo mieli czelność nagrodzić długo wyczekiwane słowa o swoim nietykalnym za życia biskupie oklaskami. Oburzające! ;)

Jakby tego było mało Grzegorz Braun "ma czelność" robić "skandaliczne" filmy takie jak "Towarzysz Generał", czy "Eugenika", w których kompromituje postkomunistów i liberalną lewicę reprezentowaną przez nieformalny sojusz PO-SLD. Do tego reżyser jest znany z nazywania "mlekiem i miodem płynącej" Unii Europejskiej "eurokołchozem" oraz systematycznego dopominania się tak bezsensownych rzeczy jak.... utrzymanie jednolitości państwa polskiego. Do tego wprost odrzuca wielomiliardowe żydowskie roszczenia wobec Polski i ma odwagę wymawiać zakazane słowo "masoneria". Oburzające! ;)

W dodatku Braun nie poprzestał na działaniach werbalnych, a przed ostatnimi wyborami samorządowymi założył komitet "Polski Wrocław", z którym wystartował w wyborach w tym mieście jako najbardziej radykalna opozycja dla lubianego przez wszystki partie prezydenta Dutkiewicza i całego "układu wrocławskiego". Poza tym Braun nie jest, tak jak niektórzy przedstawiciele PiS bezkrytcznym wobec własnego wodza żołnierzykiem wykonującym każdy rozkaz prezesa, ale dał się poznać jako człowiek myślący i krytykujący także błędy we własnym obozie politycznym. A taka postawa indywidualności jest przecież niedopuszczalna w obecnym świecie. Po trzykroć oburzające! ;)

Moim celem jest przypominanie, nagłaśnianie i napiętnowanie afer mających miejsce w życiu politycznym. Chcę uczciwej i pozbawionej aferzystów klasy politycznej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka