Kolejne szokujące słowa posła PJN J.F. Libickiego. Po mocnych atakach na Radio Maryja i PiS, poseł, znany dotąd głównie, z tego, że jest synem znanego ojca zaatakował.... polityków własnej partii, stwierdzając, że ta część PJN-owców, która na szefa ugrupowania wybrała Pawła Kowala "cierpi na syndrom Fritzla".
Przypomnijmy, że chodzi o Austriaka, który przez wiele lat więził w piwnicy i gwałcił własną córkę. Dalej Libicki rozwija: "Nie ma już piwnicy, krat i strasznego oprawcy, my jednak wciąż do owej sytuacji i owej osoby tęsknimy".Te dosyć specyficzne komentarze to dowód ogromnego fermentu wewnątrz PJN, targanego sporami wielu frakcji w tak niewielkiej przecież organizacji. Jak donoszą media, część liderów partii jedną nogą jest już w PO....
Styl, w jakim rozpada się PJN to doskonała lekcja, tego, kim są "sieroty po POPiSie" i tego, jak bardzo zgniłe moralnie jest to środowisko. Próba odtworzenia AWS, czy nawet czegoś na kształt AWS-UW, to próba odtworzenia chorych układów, które wyborcy zdecydowanie odrzucili w wyborach 2001 roku!
To, co się dzieje w PJN, to jednak także lekcja dla wyborców PiS. Chyba, każdy widzi, już, że wybieranie z list tej opcji ludzi takich jak Libicki, Kluzik-Rostkowska czy Poncyljusz jest działaniem wbrew partii! Trzeba sobie jesno i wraźnie, w ramach prawicowego obozu powiedzieć:
Nigdy więcej głosu na polityków z tzw. "opcji umiarkowanej prawicy"! Nigdy więcej akceptacji dla odchyleń lewicowych, takich jak poparcie in vitro, czy sprzeciw wobec zakazu aborcji! Nigdy więcej głosu na polityków dywersyjnie promowanych przez TVN i "Gazetę Wyborczą"! Nigdy więcej poparcia dla "ładnych buzi", za którymi kryją się bardzo brzydkie charaktery!
Cytaty za:




Komentarze
Pokaż komentarze (5)