Z dość dużymi obawami czytam, że prezes PiS zakazał ponoć swoim posłom wypowiadać się bez zgody rzecznika partii. Nie wydaje mi się bowiem, aby, z pełnym szacunkiem dla posła Hofamana, jego styl retoryki, dla mnie całkowicie mdły i nudny mógł w czymkolwiek innym posłom pomóc.
Pozytywnie oceniam natomiast propozycję wymiany 1/3 klubu! Byle ta wymiana dotyczyła właściwej części - właśnie tej mdłej, banalnej w przekazie, pozbawionej jakiejkolwiek dozy kreatywności i przebojowości, która umie jedynia powtarzać za prezesem frazesy o tym, jak wielkim prezydentem był Lech Kaczyński, ale często nie umie tego w żaden sposób uzasadnić, mimo, że argumentów potwierdzających tę tezę jest mnóstwo!
Moim zdaniem PiS ma dziś dwa problemy: pierwszy to za mały radykalizm i brak konsekwencji w stawianych tezach!Wiadomo, że partia podejrzewa, że katastrofa smoleńska to był zamach. Jednak nikt z PiS nie chce tego powiedzieć wprost, mimo, że między wierszami można to wyczytać z wypowiedzi polityków tej partii! Przekaz PiS w sprawie sprawców ewentualnego zamachu jest jasny: to Rosjanie, ale pomagały im polskie władze z PO.
I Jarosław Kaczyński słusznie bojkotuje PO-wskiego prezydenta Komorowskiego, ale nie bojkotuje już np. premiera Tuska i wielu uroczystości organizowanych przez ludzi, których podejrzewa o udział w zamachu na życie członków jego rodziny. Główny ośrodek PiS powinien jasno i wyraźnie postawić tezę ws. Smoleńska i konsekwentnie bojkotować wszystkich, których udział w sprawie pozostaje niewyjaśniony!
Obok zdecydowanego przekazu takiego głównego nurtu czyli kierownictwa i pozostających poza nim medialnych polityków partii, PiS brakuje pluralizmu w strukturach! Choć w jednej partii działają politycy o poglądach narodowych, konserwatywnych czy republikańskich, to poziom dyskusji idowej miedzy nimi jest skutecznie zasłaniany zamkniętymi drzwiami! To błąd! Podczas, gdy PO latami utrzymywała (wydający się ustawionym) medialny spór Janusza Palikota z Jarosławem Gowinem, by przyciągnąć zarówno lewicowych, jak i centroprawicowych wyborców, PiS boi się sporów ideowych między frakcjami, podkreślając swoją jedność!
Jedność występować powinna w sprawach fundamentalnych: dążeniu do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, promowaniu chrześcijańskich wartości, kultywowaniu tradycji narodowej, krzewieniu wartości patriotycznych itd., ale w bardziej szczegółowych sprawach (np. gospodarczych) dyskusja jest nie tyle wskazana, co niezbędna!
Wskazówek mam oczywiście znacznie więcej, ale na jedną notkę chyba tyle wystarczy!




Komentarze
Pokaż komentarze (6)