Komisja antydyskrymnacyjna
czy na Uczelni Winnetou istnieje komisja antydyskryminacyjna ?
Owszem.
Jakie są zalety uczelnianej komisji antydyskryminacyjnej?
Zaletą zasadniczą tejże jest zapewne to, że w ogóle jest.
Jednak jej moc sprawcza jest teoretycznie wieksza nią Ombudsfru oraz centrum mediacyjnego razem wziętych.
Jak działa Komisja?
No cóż, najpierw trzeba do niej zglosic wniosek na piśmie. Osoba, której jedna z funkcji jest sekretarzowanie komisji, pracuje w Pałacu Kazimierzowskim na najwyższym piętrze. W Biurze spraw pracowniczych, co dzień do godziny 15.
Czyli jest uchwytna?
Ma wiele absencji, ale w zasadzie zawsze ktoś ją zastepuje. Jeżeli wejdziecie do biura i głośno o nią zapytacie, usłyszycie okrzyk bądź energiczne pytanie: w jakiej sprawie? Będzie to właśnie osoba w danej chwili na zastępstwie. Trzeba spokojnie odpowiedzieć j jej właśnie przekazać pismo z naszą sprawą. .
Potem Komisja będzie potrzebowała czasu, aby się w ogóle zebrać. Nie dziwcie się. Sklada się z kilku osób roznych wydziałów, więc nie może być łatwo to skoordynować.
Jaki jest w ogóle cel istnienia Komisji?
Wykazywanie, że na Uczelni Winnetou dyskryminacji nie ma. I największe szanse są na to, że, po telefonie na wydział i krótkiej rozmowie z ludźmi, za skrzywdzonego przez których się uważasz, a raczej z ich przełożonym, który – nie oszukujmy się – nie ma siły, żeby za nich nie poręczył, Komisja uzna, że to, co zrobiono Tobie mieści się w kategoriach zwykłej bezinteresownie wyrządzonej krzywdy i na tym sprawe zakończy, umywając ręce pod tym pretekstem (ewentualnie znajdzie inny).W końcu nie jest Komisją Do Obrony Pokrzywdzonych.


Komentarze
Pokaż komentarze