Czy na Uczelni Winnetou istnieje Biuro ds Osób Niepełnosprawnych?
Owszem...
Czy mnie to dotyczy?
Jeśli nie jesteś inwalidą, to sie ciesz; chyba, że b ędziesz chciał załatwić urlop zrowotny.
Jeżeli jesteś, to dotyczy.
Czym zajmują sie pracownycy tego biura?
Przede wszystkim racjonalnym gospodarowniem swoja cenna energią.
Czyli spławianiem interesantów?
W zasadzie głównie tak.
To jest głównym obowiązkiem specjalnie zatrudnionej sekretarki, jednak większośc pracowników wzorowo spełnia ten zaszczytny obowiązek.
Jeśli rzeczywiście jestem studiujacym inwalidą i czegos potrzebuję, u kogo mam próbowac?
Próbuj dostać sie do samego kierownika i nie dawaj się zniechęcić.
Jeśli rzeczywiście sie nie da, spróbuj z konsultantką w randze zastępcy kierownika.
Z druga konsultantką (tą bez rangi) nawet nie róbuj i unikaj jej jak ognia.
Jest najbardziej niekompetentna, potrafi świadomie podawac nieprawdziwe informacje merytoryczne, i w zasadzie jej spychotechnika jest najskuteczniejsza.
Nikt trzeci w biurze studentami się nie zajmuje.
Czy biuro ma swój wewnętrzny regulamin?
Nie, ale czasami powołują sie na nieistniejące, obyczajowe zasady, np. niedublowania konsultacji.
A o co tam chodzi?
Jeśli nie udało ci sie nic załatwić z jednym konsultatem, drugi odmówi ci rozmowy.
Jaki z tego wniosek?
Rozmiawiaj tylko ze starszą konsultantką (tleniona blondynka, w randze zastępcy kierownika). Ale też ciągle uważaj, by nie dać się spławić.
A z kierownikiem?
Kierownik nie jest konsultantem i jego ta zasada nie dotyczy; chyba, że zostaniesz nieprawdziwie poinformowany, co w biurze się zdarza.
Jacy to są ludzie?
Potrafią być bardzo niemili i złosliwi, również i zastępczyni kierownika(nie bedę z panią dyskutowała! itd). Najchętniej woleliby, żebyś nie przychodził wcale.
Zresztą, zamykają biuro pod każdym pretestem - konferencje, itp; obecnie jest zamknięte pod pretekstem remontu w innej części budynku.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)