Widać jak na dłoni, że rządzenie Pana nuży. Przyjeżdża Pan do Warszawy najwcześniej w poniedziałek po południu. Wyjeżdża w piątek około południa. Nie czyta Pan dokumentów a najważniejsze przyjmuje "na gębę". Przecież do Smoleńska nie wziął Pan żadnego prawnika, tylko swoich pr-owców. Potem wielokrotnie - od afery hazardowej po memorandum gazowe mówił Pan - nie wiem, nie czytałem, skąd Pan to wie? Oczywiście, część to tzw ściema, ale jestem przekonana, że faktycznie Pan nie czyta. Pewnie jakiś umyślny Panu sprawozdaje przy porannej kawie. A Pan mówi - nie nudź, co tam napisali o mnie w gazetach? A o Schetynie?
Bo Pan zajmuje się tylko i wyłącznie partią - to znaczy swoim partyjnym przywództwem. Dzisiaj to było widać jak na dłoni - do Sejmu na głosowania Pan nie przyjechał, ale na posiedzenie zarządu PO jak najbardziej. Inna sprawa, że zwykle odbywały się one w Pana gabinecie, no, ale teraz może trzeba było pokazać, że Premier faktycznie jeno usztywniony a nie na noszach:) Jak sądzę te plotki by rozpuszczali Pana przeciwnicy partyjni - bo to oni są Pana wrogami. Ja nie muszę patrzeć na sondaże, mnie wystarczy obserwacja Halickiego. On sobie zaczął pozwalać na wiele, do niedawna zaczynał dzień w mediach od hymnu pochwalnego na Pana cześć.
No i Pan jeszcze dołożył do ognia. Nie będę nic mówiła o ustawach, głosowaniach, koalicjantach, kryzysie. To ta nudna część życia. Ale Pan przecież uwielbia odstrzeliwanie kandydatów do stanowisk partyjnych. A rząd traktuje jak zabawkę dla PO. Zdrojewski się zna na obronności? No to go dać na kulturę, Mucha się nie zna na niczym - no to na sport. Nowak musi gdzieś pokazywać zegarki? Niech jeździ po całej Polsce pociągami.
No i teraz Pan uznał, że to będzie genialny ruch! Konwencja PO a potem głosowanie korespondencyjne. Ok - ale teraz Pan nie może wyrzucić ani Schetyny, ani Gowina. Ten ostatni prochu nie wymyśli - gdyby mógł to już by to zrobił. Ale Schetyna? Innych Pan przekupywał stanowiskami - tego Pan upokorzył. A on czeka spokojnie, bo zemsta jest daniem spożywanym na zimno.
Nie wiadomo jak wybory się potoczą. Jeśli kontrkandydaci dostaną 1/3 głosów to będzie znak, że partia Pana tak naprawdę nie chce.
No więc moja rada - Pan już przestanie udawać! Idzie lato, mało kto będzie patrzeć co rząd robi. A Sejm będzie miał wakacje. Pan sobie odpuści udawanie, że Pan rządzi. Ministrowie dotąd radzili/nie radzili sobie sami, mogą to robić dalej. Ooo! Może Pan się udać na urlop zdrowotny i oddać premierowanie panu Piechocińskiemu! Jest szansa, że we wrześniu z przyjemnością zobaczymy Pana opaloną twarz. I może sondaże wzrosną - o jeden punkt procentowy? A ręce Panu przestaną latać? TVN litościwie przykrywało paskiem, ale jednak było widać w czasie wywiadu.


Komentarze
Pokaż komentarze (113)