Niestety musimy się z nim męczyć wszyscy. Nie chcę wymieniać nicków - teraz się obudziliście? Platforma robiła co chciała - ale przecież nawet jak nie byliście zachwyceni - nikt nie protestował. Po pierwszej kadencji już było wiadomo - nic co obiecano nie dotrzymali, za to ciągle było im mało. Stanowisk, podatków, pieniędzy. Ale przecież głosowaliście na nią po raz drugi, prawda? Czyli uznaliście, że wszystko ok. Teraz nawet jakby chciała nie ma co obiecać. W szufladach pustki, lodówka też pusta, najnowszym modelem telewizora nikt się nie naje - a jeszcze umowa ratalna podpisana na wiele lat i płacić co miesiąc trzeba.
Jedyna pociecha, że trochę spuścili z tonu i tak nie pyskują. Nawet tej starej dewotce babci nie spalili różańca. To może trzeba było przykręcić śrubę nieco wcześniej?


Komentarze
Pokaż komentarze (68)