A także Polsce i Polakom.
Jutro będzie Pan przysięgał przed Zgromadzeniem Narodowym. Jak wielu innych zakończy Pan przysięgę słowami "Tak mi dopomóż Bóg" Nie jestem w stanie ocenić jak to się dzieje że wielu o tych słowach zapomina w codziennym życiu - bo celowego działania nie zakładam. Wiem, że Pan będzie przypominać sobie o tym każdego dnia przy porannej i wieczornej modlitwie. A wielu Pana wyborców będzie się modlić w tej intencji - tak jak modliliśmy się o wybór.
Bo pomoc Boga jest nam niezbędnie potrzebna a działanie modlitwy nie do przecenienia. Zwlaszcza modlitwy wspolnej, w konkretnym celu.
Ja będę przede wszystkim zwracała się do Ducha Świętego bo czasami spośród wielu dróg trzeba wybrać jedną - tę właściwą. Bywają drogi miłe, proste - prowadzące na manowce. Oczywiście polityk powinien przewidywać skutki swoich rozwiązań ale jednak podpowiedź ze sfer Najwyższych nie zaszkodzi. Więc o te podpowiedzi będę prosiła.



Komentarze
Pokaż komentarze (62)