- Władze ukraińskie nie chcą zrozumieć z czego wynika Polska polityka wobec Ukrainy i źródła konfliktu interesów. Ten konflikt jest po prostu obiektywny, jesteśmy konkurentami gospodarczymi w niektórych sektorach i nimi pozostaniemy. Tłumaczenia strony ukraińskiej, sugerujące, otwarcie rynku unijnego, w tym polskiego, na ukraińskie produkty jako element przystępowania Ukrainy do Unii Europejskiej, odbieram właśnie jako brak zrozumienia polskiego stanowiska – podkreśla Szeligowski.
Daniel Szeligowski twierdzi, że na Ukrainie wszystko jest tłumaczone przez pryzmat wyborów w Polsce. Według Ukraińców, asertywna postawa Polski wynika z trwającego cyklu wyborczego. Uważają, że rząd Donalda Tuska nie ustępuje w kwestii granicy i handlu zbożem ze względu na zbliżające się kolejne wybory – co oczywiście nie jest prawdziwym powodem.
- Część środowiska eksperckiego zbudowała nadmierne oczekiwania, sugerując, że wszystkie działania podejmowane przez poprzedni rząd były kwestią czysto wyborczą. Teraz narosły oczekiwania, że nowa ekipa będzie w stanie szybko i głado rozwiązać wszystkie problemy. Widzimy, że tak się jednak nie da – stwierdza ekspert PISM.
- Mamy jeszcze do pokonania kilka etapów przed znalezieniem rozwiązania tych problemów. Niemniej jednak, jestem optymistą. Jesteśmy w stanie je rozwiązać, ale będzie to wymagało czasu. Będzie to bardziej skomplikowane niż wydaje się ekipie Zełenskiego – dodaje.
Całość rozmowy o wizycie Donalda Tuska w Kijowie i reakcji strony ukraińskiej na kanale Układu Otwartego:
Fot. president.ua.gov
---
Zachęcamy do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na Facebooku i mogą otrzymać newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej sieci.
Strona Autora: igorjanke.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (4)