- W Europie często zapominamy – albo po prostu tego nie dostrzegamy – że kluczowym elementem w relacjach Indii i Chin jest rywalizacja o przywództwo na Globalnym Południu, sięgająca jeszcze lat 50. XX wieku. Ten spór wcale nie zniknął. Niestety, w naszej części świata temat Globalnego Południa bywa bagatelizowany. Tymczasem dziś wielka rozgrywka na globalnej szachownicy toczy się przede wszystkim o to, kto zdominuje ten obszar – zauważa.
Bogusz podaje obrazowy przykład: – Jeżeli Globalne Południe przyjmie chińskie standardy techniczne – choćby wtyczki – to właśnie chińskie rozwiązania i chińska produkcja będą tam dominować. W konsekwencji europejskie firmy, chcąc sprzedawać swoje towary na globalnych rynkach, będą zmuszone dostosować się do chińskich norm. I to nie jest kwestia drobnych elementów, ale całego systemu – od prawa po gospodarkę – który będzie definiował przyszły świat.
Fot. X


Komentarze
Pokaż komentarze (3)