Jałowiczor Jałowiczor
247
BLOG

Nie ma takiego bicia

Jałowiczor Jałowiczor Polityka Obserwuj notkę 2

Atak na Miecugowa nie jest traktowany jako czynna napaść na funkcjonariusza (to taka luka w prawie), ale i tak trudno wytłumaczyć, po co miałby to robić ktoś, kto nie ma gwarancji bezkarności.

 Może i Oskar W. nie jest prowokatorem, tylko chce zrobić sobie reklamę, ale nie byłbym w stanie jednoznacznie udowodnić takiej tezy. Lanser robiłby wszystko, co w jego mocy, żeby jego nazwisko pojawiło się we wszystkich mediach. Oskar W. tego nie robi, podobnie jak jego towarzysze. A wygląda na to, że nie był sam – w nagraniu słychać, że po jego zatrzymaniu przez ochronę, z tłumu ktoś skanduje: „TVN kłamie” i dopiero po kilku sekundach hasło zostaje zagłuszone przez gromkie „przepraszamy”.

 Uderzenie człowieka w twarz to konkretny paragraf. Trudno wytłumaczyć, po co miałby coś takiego robić w obecności kamer i paru tysięcy naocznych świadków ktoś, kto nie ma pewności, że nie zostanie skazany. Owszem, Miecugow nie musi się leczyć powyżej siedmiu dni, a atak na niego nie jest traktowany jako czynna napaść na funkcjonariusza (to taka luka w prawie), ale i tak za zachowanie takie, jak Oskara W., wyrok jest gwarantowany. Chyba, że ktoś ma papiery od psychiatry, albo krycie. Dla autoreklamy wystarczyłoby wskoczyć na scenę i skandować jakieś hasła.

 Oskar W. w ewidentny sposób kompromituje idee, które głosi. Niby numer ograny, ale wiadomo, że są media, które go rozdmuchają. Prawicowi zadymiarze są Platformie bardzo potrzebni. Pokazuje to dobitnie afera ze szczytem klimatycznym. Żaden normalny rząd nie chce mieć na swoim terenie rozróby, i to podczas wizyty delegacji z zagranicy. Co innego, jeśli rząd stoi na topniejącej krze. Zamieszki może wykorzystać zarówno tracący zwolenników i zaplecze Donald Tusk, jak i ktoś, kto chciałby kosztem Tuska ratować obecny układ. Drobny w gruncie rzeczy, ale głośny przypadek Oskara W. wpisuje się w ten scenariusz.

Jałowiczor
O mnie Jałowiczor

Jestem autorem książki "Rzecznicy. Na każdy temat"; piszę dla "Gazety Polskiej Codziennie", współpracuję z portalem Fronda.pl i tygodnikiem "Niedziela"; publikowałem też reportaże i teksty publicystyczne w "Rzeczpospolitej", "Gościu Niedzielnym", "Tygodniku Solidarność"i "Nowej Konfederacji", a opowiadania w "Magazynie Fantastycznym" i portalach internetowych

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka