Jest dużo polemiki na temat tej reformy.
Premier stanowczo utrzymuje wiek 67 lat dla mężczyzn i kobiet.
Opozycja merytorycznie nie argumentuje by miało stać się inaczej.
Myślę że kobiety osiągną to o co zabiegały, zabiegają o większe równouprawnienie i tu Rządy Unii krok po kroku spełniają ich życzenia, dokładając równy wiek do korzystania z poboru pierwszej emerytury.
Kobiety w swej naturze szybciej dojrzewają fizycznie i psychicznie, wcześniej łączą się w związki od siebie ze starszym i już ustabilizowanym materialnie partnerem.
Obecna reforma 60 – 65 faworyzuje kobiety, mogą one korzystać z wyższej wypracowanej emerytury przez męża po jego śmierci .
Mając na uwadze że kobiety będące w związkach ze starszymi partnerami i ich dłuższym stażem pracy, i krótszą średnią życia, to faktycznie wdowy (z wcześniejszego wieku emerytalnego i dłuższej średniej życia), najbardziej korzystają z obecnego dobrodziejstwa.
Czy ktoś już wyliczył ile będzie kosztowało kobiety równouprawnienie w nowej reformie emerytalnej ?
Pozdrawiam



Komentarze
Pokaż komentarze (1)