Po takim wycinaniu i oczyszczeniu trzeba było uzbroić się w cierpliwość i dać czasu by się goiło. Rok czasu leżałem sam na sali bez możliwości większych odwiedzin tylko ja i tv. Pielęgniarki robiły mi opatrunki dwa razy dziennie, mama dowoziła mi jedzenie prawie codziennie żeby odleżyny zaczęły się goić. Miałem między czasie rehabilitację przy łóżkową którą prowadził wspaniały pan mgr Maciek. Był osobą który potrafił efektywnie ćwiczyć i był nieugięty w swym działaniu. Pamiętam kiedy postawił sobie za cel żeby zlikwidować mi przykurcze w kończynach górnych jakich już po tak krótkim czasie się nabawiłem to go osiągnął. Podkładał mi ręce pod głowę i tak trzymałem kilka godzin,nawet kiedy łzy mi leciały z bólu przychodził i mówił " jak boli to żyje, gorzej gdym nie czół bólu" wszystko to z uśmiechem na twarzy. W pewnym sensie przypominał mi o moim tacie który jak on miał gęstą brodę i wszystko co robił robił dla mojego dobra więc ze łzami w oczach uśmiechałem się mówiąc, że już nie mogę a p. Maciek wychodząc mówił jeszcze 40min. Oprócz rozciągania ćwiczył też inne części ciała np; nogi kiedy je ćwiczył zwieszał nogę za bok łóżka i kazał ją ciągnąć do góry co wg niego udawało mi się w niewielkim stopniu ale jednak. Zawsze powtarzał, że tylko wytrwałość i zdrowe ciało doprowadzą do większej sprawności. Oczywiści było to możliwe w przypadku kiedy ktoś nie ma tak obszernych odleżyn na ciele wówczas okres rehabilitacji i powrotu do sprawności jest krótszy.c.d.n
68
BLOG
narodziny
zbieram na operację kręgosłupa ponieważ grozi mi respirator i by tego uniknąć jest niezbędny zabieg usunięcia przepukliny na wysokości C 3 oraz trzech torbieli o wym 3cm. Chcesz pomóc w zbiórce funduszy wpłać 1zł na konto; 24 1090 2112 0000 0001 0732 9049 z dopiskiem dla Roberta P.S Za każdą złotówkę wpłaconą będę bardzo wdzięczny


Komentarze
Pokaż komentarze