pieniek1 pieniek1
19
BLOG

A wyobrazcie sobie taki scenariusz:

pieniek1 pieniek1 Polityka Obserwuj notkę 0

Pewien Pan robi interesy. Zarabia srednio, bo biznes zalozyl niedawno, ale jakos to idzie. Niestety, na drodze staje mu wredny urzednik, ktory swoja wyrazna wredota doprowadza go do upadlosci. Smutny przedsiebiorca pedzi do sadu, tam przedstawia swoje straty, zwlaszcza w postaci potencjalnych zyskow. Gazety wyjatkowo chetnie podejmuja sprawe, robi sie wielki skandal. Sad przyznaje odszkodowanie. Nie musi byc tluste. I ok. Gdzie haczyk? No jasne. Urzednik w najgorszym przypadku wylatuje z roboty, przeciez szaleje na koszt "frajera", czyli podatnika. Odszkodowanie rzecz jasna placi panstwo, czyli podatnik, czyli "frajer". Jest tego w sam raz tyle, ze i biznesmen, i urzednik maja na Antyle. Oraz ksiegowy i ustawieni wspolnicy cos niecos podlapuja, bo oczywiscie zadnego interesu nie bylo. Byly tylko kwity i swiadkowie. Nawet nie trzeba przekupywac sedziego, starczy paru zatroskanych dziennikarzy. Chociaz w praca w gazecie lub w programie europejskim badania zapachu bakow dla syna kolegi sedziego tez nie zaszkodzi. Wilk syty, owca cala, a "frajer" ma poczucie bezpieczenstwa.

Ale tak ogolnie, to czy nie powinno byc przepisu, ze zlapany na przekupstwie urzednik musi taka sume, jaka strate spowodowalby gdyby mu sie udalo, wplacic do kasy panstwa? Dotyczyloby to rowniez p'oslow i tworzonych przez nich debilkowatych przepisow pisanych tylko i wylacznie z mysla o tych, ktorzy pierwsi beda znali zmiany.

pieniek1
O mnie pieniek1

Lubie komentowac, zal ze tak malo mozna zrobic.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka