Choc w tych okolicznosciach moze to zabrzmiec zlosliwie - facet zgodnie z obietnica zrzekl sie wszystkich funkcji partyjnych. Nie chodzi mi wcale o ironie. LPR moim zdaniem, gdy juz opadnie zaslona wytworzona przez "kieszonkowych oswieconych", wyloni sie ponownie. Jego rozwiazania wyprzedzaly czasy, sprawial wrazenie jakby jego doradcy stacjonowali w UK, nie w Polsce. Tutaj bowiem straty jakie lewica roznych odcieni spowodowala w spoleczenstwie i budzecie, a takze w samym sposobie myslenia ludzi, sa juz chyba nie do odrobienia.
Oczywiscie "Niezalezna Rzeczpospolita" jak zwykle ukazala go w idiotycznej pozie. Maniera brukowej szmacianki.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)