Nie można bezkarnie okradać Chińczyków! Za dewaluację dolara Chiny zażądały pól roponośnych w Iraku i Iranie. Gra jest prosta: Obama albo obroni Koreę i odpuści Zatokę Perską, albo odpuści Koreę i cała Azja uzna nowego gwaranta stabilności w postaci Chin. Chińczycy wygrywają w każdym wypadku. Stają się nowym suwerenem w Azji albo przejmują ropę.
Chiny już konsumują ponad połowę światowego wydobycia węgla. Lada chwilę będą potrzebowały połowę światowych zasobów ropy. Niestety nie mogą tego zrobić dopóki 300 milionów Amerykanów zużywa prawie trzy razy więcej ropy, niż 1300 milionów Chińczyków. Ale już niedługo. Jeżeli nie wybuchnie IIIWW (a na to nie należy liczyć, bo każdy trzyma w zanadrzu jądrowy arsenał), to zacznie się powolne duszenie Ameryki, infrastrukturalnie absolutnie niegotowej na jakiekolwiek oszczędności.
Wyrok na Amerykę już zapadł.
Środek świata wraca do Chin.




Komentarze
Pokaż komentarze (15)