Gdy czytam, że Chiny nie zrobią z Koreą porządku, bo boją się napływu taniej siły roboczej, to śmiać mi się chce. Chiny utrzymują Koreę, bo mają straszak dla świata. Mogą przypadkiem nie dopilnować wściekłego psa i nieszczęście gotowe. Im pies groźniejszy tym lepiej dla trzymającego koniec łańcucha. Dlatego Chińczycy pomagają Korei rozbudować program nuklearny. Gdy Kim będzie miał broń nuklearną będzie mógł w imieniu Chin stoczyć nawet wojnę jądrową.
No tak, ale mając broń jądrową może przecież także zagrozić Chinom! Widocznie nie może. Widocznie Chiny kontrolują Koreę całkowicie.
Wyobraź sobie, że jesteś szefem chińskiego wywiadu. Jak zrobić z Korei zombi? Nie trzeba specjalnie się starać by umarła. Już jest martwa. Teraz wystarczy przejąć kontrolę. To też trudne nie jest. Z jednej strony utrzymujesz wampira Kima, z drugiej strony obdarowujesz generalicję koreańską paciorkami - pozwolisz ich dzieciom studiować w Chinach, pozwalasz im odłożyć troszkę w jakimś chińskim banku albo przymkniesz oko na kontrabandę. No i już ich masz. Teraz wystarczy, że umiejętnie zagrasz strachem jednych przed drugim a obu trzymać będziesz na smyczy i wmawiać, że bez twojej dyskretnej interwencji to byliby już martwi.
Kim nie rządziłby wbrew woli Chin. Bez Chińczyków nie pokonałby Amerykanów w Wojnie Koreańskiej. Nie wierze, że Korea północna może funkcjonować bez chińskiej kroplówki. Nie wierzę, że może prowadzić program jądrowy bez pomocy chińskich techników i naukowców. Jednym słowem wbrew woli Chin nie prowokowałby Południa. Nawet gdyby Korea grała jakąś swoją grę to i tak Chińczycy wiedzieliby o niej, zanim zostanie rozegrana i mogliby ją zastopować. Nie zastopowali.
Jednym słowem za prowokacją stoją Chiny. No tak, ale po co Chinom ta prowokacja? Korea południowa nie jest adresatem prowokacji. Adresat prowokacji to USA. Chiny dają wyraźny sygnał: wojna w Korei może zacząć się na nowo. Co wtedy zrobicie? Będziecie bronić sojusznika? Macie na to siłę? OK - sprawdźmy. Zobaczmy czy USA są nadal supermocarstwem czy raczej papierowym tygrysem niezdolnym do przeprowadzenia aktualnie żadnej poważnej akcji militarnej.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)