Nie ma głupszego pytania, niż: na kogo głosowałeś? Przypomina mi ono pytanie czy wolę brunetki czy blondynki. W kobiecej urodzie intryguje mnie masa rzeczy, zdaje sobie z nich sprawę i potrafiłbym o tym rozmawiać, ale na Boga, kolor włosów jest ostatnią rzeczą, która decyduje o atrakcyjności kobiety. Osobiście też nie wierzę, by gdzieś istniał facet, któremu brzydka blondynka podoba się bardziej niż piękna brunetka.
No dobra, ale czy jesteś za PiSem czy za PO?
Żadna z tych partii nie odpowiada mi w 100%
Czyli za SLD?
Nie. Ani za SLD, ani przeciw SLD. Nie o to chodzi. Umiem opisać, co w polityce jest dla mnie ważne, realizację jakich celów w danej sytuacji uznaję za priorytetową, jaki styl debaty publicznej mi odpowiada, którzy politycy budzą moje zaufanie itp. ale ma się to nijak do prostego rozgraniczenia między partiami.
Czyli nie głosujesz?
Głosuję. Głosuję regularnie, ale to nie znaczy, że mam z szalikiem jakiejś partii chadzać po ulicy i bić tych w innym szaliku. Po prostu ważę za i przeciw i dokonuje wyboru. Pewnie nie zawsze tak racjonalnego, jakbym chciał, ale waże i dokonuje.
No to mów, na kogo głosowałeś!
Nie powiem. Mało kto niestety odbiera politykę tak jak ja. Dla większości to emocjonalny wybór, który uwiarygodnia głosujących jako członków grupy, do której chcą należeć. Gdybym powiedział, na kogo głosowałem, zostałbym zaszufladkowany. Jedni uznaliby mnie za swojego, inni za wroga. Obie strony myliłyby się. To, że oddałem taki a nie inny głos nie oznacza, że podpisałbym się pod programem, a tym bardziej pod wszystkimi działaniami danej partii. Nie mam zamiaru tłumaczyć każdej wypowiedzi danego lidera jako swojej. Nie mam też zamiaru przepraszać za mój wybór, gdy z czymś się nie zgadzam. I napewno nie mam zamiaru wyszydzać i zohydzać każdej wypowiedzi i działania partii przeciwnej.
Jesteś nihilistą. Wszystko Ci jedno, kto rządzi!
Nie jest mi wszystko jedno ani kto, ani jak rządzi. Po prostu przyjmuję, że możliwe jest by po obu stronach sporu byli uczciwi i rozsądni ludzie, a to, że jakieś racje prezentuje akurat złodziej, nie znaczy, że racje te należy razem z nim do więzienia posłać.
Czy naprawdę tak trudno to zrozumieć? Chyba tak, bo bardzo często znajduje na salonie24 wpisy: "oto typowy sposób myślenia PiSiora", albo "PO-sługacza". Postawiłem sobie za punkt honoru na takie wypowiedzi reagować chłodno i merytorycznie, próbując odnaleźć w nich argumenty, z którymi da się dyskutować a nie odpowiadać agresją. Ale czy długo wytrzymam?




Komentarze
Pokaż komentarze