11 obserwujących
145 notek
149k odsłon
1088 odsłon

W poszukiwaniu anty-Trumpa

Wykop Skomentuj62

W Niemczech zbliżają się wybory prezydenckie, a tu chętnych do kandydowania na ten zaszczytny urząd, jak na lekarstwo. Kanclerz Merkel chciałaby oczywiście, aby prezydentem ponad podziałami został członek CDU, tak na wszelki wypadek, ale nikt się zbytnio nie kwapi. Sprawa niemieckiej prezydentury byłaby zdecydowanie mniej ważna, gdyby w Stanach wygrała Hilary Clinton, ale zwycięstwo Donalda Trumpa stworzyło sytuację ekstraordynaryjną, w której przyszły prezydent musi mieć szczególne przymioty, znacznie wykraczające poza predyspozycję do pełnienia funkcji reprezentacyjnych. Przede wszystkim ma być przeciwwagą dla Trumpa w sposób absolutnie dosłowny. Stąd też idea anty-Trumpa, właściwie ciągle hasłowa, lecz już jest mocno artykułowana. Przeciwko jakim posunięciom lokatora Białego Domu przyjdzie występować przyszłemu niemieckiemu prezydentowi?

W marcu przyszłego roku kończy się kadencja obecnego prezydenta Joachima Gaucka. Z sondaży wynikało, że aż 70% Niemców poparłaby jego reelekcję, ale Gauck zrezygnował z kandydowania, czym przysporzył problemów kanclerz Merkel, która będzie najprawdopodobniej zmuszona do poparcia kandydata spoza CDU/CSU, czyli Waltera Steinmeiera z SPD. Steinmeier uważany za zaufanego człowieka Kremla w Berlinie, był przez wiele lat zaufanym ekskanclerza Schroedera, który z kolei jest zaufanym człowiekiem Putina. Zaufania nigdy dosyć. Ewentualne kandydowanie Steinmeiera na prezydenta zostało podobno dobrze przyjęte przez główne siły polityczne, chociaż powody korzystnej opinii są formułowane dość zdawkowo. Może nie wszyscy zapomnieli niefortunne negocjacje z rosyjskim szefem dyplomacji Ławrowem po inwazji Rosji na Kaukazie, w których właściwie Steinmeier został ośmieszony. Może też nie wszyscy zapomnieli nazwanie niedawnych ćwiczeń NATO „wymachiwaniem szabelką”. Powodów można znaleźć dziesiątki.

W jaki sposób Walter Steinmeier mógłby zostać anty-Trumpem? Odpowiedź jest chyba prosta: w żaden. Zakładając, iż prawdą są bardzo napięte stosunki pomiędzy Merkel i Putinem (Gauck też nie był jego admiratorem), należałoby się spodziewać kandydata na urząd prezydencki o podobnych zapatrywaniach. Wobec spodziewanych działań Trumpa, zmierzających do znaczącej poprawy stosunków na osi Waszyngton – Moskwa, takie posuniecie byłoby oczywiste. Tymczasem poważnie rozważa się kandydaturę zbliżającą Niemcy do Rosji, a więc w jakimś stopniu powielającą antycypowane działania Donalda Trumpa. Tyle, że Donald Trump może prowadzić politykę zgodną z amerykańskim interesem z pozycji mocarstwa, natomiast Steinmeier, podobnie jak Schroeder, może być pracownikiem, lub tylko klientem antyszambrującym u Putina.

Realpolitik?

 

Wykop Skomentuj62
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale