Ta wstrętna i niedobra PO, wkręciła nam -POLAKOM- dwóch "celebrytów", w tym jednego z pociągiem do wody ognistej, a drugiego to zinfantylizowanego aroganta. Czyli Maternę i Wojewódzkiego, którzy mają za zadanie poprowadzić uroczystość kulturalną - Inaugurację przejęcia przez Polskę prezydencji w UE, o ile pan Materna jest cichy i potulny, to pan Wojewódzki już taki nie jest - skandale obyczajowe, niemalże na każdym tle, są dla niego normą, nie rozróżnia już dni pomiędzy sobą w wystąpieniach medialnych, kiedy robi te swoje skandale i skandaliki.
Pan min. Zdrojewski (PO) mianował obu wyżej wymienionych panów, na organizatorów kulturalno-koncertowych, a oni zaplanowali koncert, podczas którego zagraniczni wykonawcy, wykonają covery popularnych polskich utworów.
Tyle - że nastąpił skandal na tle rasistowskim, wykonany przez pana Wojewódzkiego, a skoro zrobił się skandal, to musiał nastąpić protest. Wykonany przez obcokrajowców.
Obcokrajowcy w naszej ojczyźnie z ciemnejszym odcieniem skóry (bo czarna to jest sadza w kominie) złożyli protest ... głównie Afrykanie - mieszkający w Polsce żądają odsunięcia showmena od organizacji koncertu na początek polskiej prezydencji UE. (Mam niewine pytanko, kiedy wreszcie Europejczycy przestaną wtrącać się w wewn. sprawy Afryki? W wewnętrzne sprawy Ruandy, Somali -EtC? To może Afrykańczycy nie będą sobie uświadamiać tak mocno, że jest coś takiego jak UE?)
Człowiek, który w radiu wygłasza chamskie rasistowskie żarty, nie może witać Europy - uważają. Wniosek o odsunięcie złożyli wczoraj w Ministerstwie Kultury Anthony Igiehon, Mamadou Diouf i Nagmeldin Karamalla z Komitetu na rzecz Praw Afrykańskiej Społeczności w Polsce, który działa przy fundacji Afryka Inaczej.
- W tym momencie bardzo żałuję, że nie żyje Simon Mol.
Tu coś o nim...
"Podawał, że przez krótki okres pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Tymczasem Tomasz Szeratics z Departamentu Systemu Informacji MSZ napisał w oświadczeniu dziennikarzom "Rzeczpospolitej", że Simon Mol alias Simon Moleke Njie nie był zatrudniony w MSZ. W 2002 tomik jego wierszy Africa... My Africa (z polskim tłumaczeniem) opublikowało wydawnictwo Verbinum, prowadzone przez misjonarzy werbistów." (SIC!)
Tu pełniejsza wersja: http://pl.wikipedia.org/wiki/Simon_Mol
Dlatego też jestem przeciwny jakimkolwiek misjom katolickim (chrześcijańskim) w Afryce.
("Afryka inaczej" - Czyli jak? Jak inaczej?)Na tym przykładzie - skoro już nie można nawet pożartować, chciałbym zaprotestować przeciw ŻARTOM z Polaków w USA, robionym przez semitów, TO TEŻ są żarty na jakimś podłożu rasistowskim!
Mam taką konkluzję, albo żartujemy - wszyscy z wszystkich, albo nikt z nikogo, bo pod rasizm można podpiąć wszystko, co tylko dotyczy innej kultury geograficznej. Nie staję w obronie Wojewódzkiego, bo uważam że to pajac, ale raczej pozytywny pajac, taki współczesny stańczyk (ilu się zorientowało że tak jest?), więc musi istnieć i działać, w tym lżejszym wydaniu, jaki on proponuje.
Proszę - oto link :http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/wojewodzki-rasista-afrykanie-oskarzaja--zdrojewski-broni,78143,1
Swoją drogą ładnie zaczynamy prezydencję, od jakiegoś skandalu. Nie przypadkowy jest kontekst o Simonie Molu, ten przykład jest po to, aby nikt nie zarzucił Polsce chorobliwego rasizmu, bo takich przykładów polskiej naiwności (zdrowej?), jest znacznie więcej.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)