Agresja wewnątrzgatunkowa pokazuje się nam jako niezbędny do utrzymania życia i systemu element organizacji wszystkich istot, mimo to że sama w sobie rodzi przemoc która jest PATOLOGIĄ! Wielu twierdzi że to działa dla dobra wielkiej sprawy życia.
Stara chińska mądrość : Wprawdzie w człowieku tkwi całe zwierzę, lecz w zwierzęciu - niecały człowiek.
Z tego wywieść można dwie rzeczy, pierwsza jest taka ze to Buddyzm będzie trwalszą filozofią, niż filozofia chrześcijańska, bo jest bliższy prawdzie i nie ucieka się do ontologicznych "sztuczek". A druga jest taka że to zwierze - które tkwi w człowieku - wcale nie oznacza że jest czymś złym - godnym potępienia i pogardy, czy wręcz wytępienia. "Prawdziwie ludzkiego człowieka" stara się wykreować jakaś totalnie abstrakcyjna idea, która pozwala nam wierzyć w rzeczy niemożliwe do poznania. Skoro wiemy aż tyle o prawdziwej ludzkiej naturze, czyż możemy się dziwić pewnym "ulgom i ustępstwom" w prawie kanonicznym? Która to pośrednio potwierdza zwierzęcy pierwiastek człowieka?
Weźmy sobie taki akapit:
(Z prawa kanonicznego - którego pewien chłopek-roztropek - nie mógł mi dobrze zacytować :)
Nemo punitur, nisi externa legis vel praecepti violatio, ab eo commissa, sit graviter imputabilis EX DOLO VEL EX CULPA! -
Coś pięknego!
Nie można nikogo karać, jeżeli ktoś popełnił (zewnętrzne) naruszenie ustawy, lub nakazy - jeśli był ciężko niepoczytalny (chodzi o świadomość...) na skutek winy umyślnej lub nieumyślnej! - Czyli co - jak coś zrobimy pod wpływem (zwierzęcych) emocji - to jesteśmy bardziej usprawiedliwieni, niż jakbyśmy zrobili to z premedytacją. O czym świadczy takie prawo? Czyż nie o tym że jednak jesteśmy jakimiś zwierzętami i tylko "boski" element w nas samych jest przedmiotem osądu?
Dalej mamy taki kwiatek - (całkiem sprawiedliwy?)
Nulli poenae est obnoxius qui, cum legem vel praeceptum violavit:
1* Sextum decimum aetatis anum nondum explevit.
2*Sina culpa ignoravitse legem vel praeceptum violare; ignorantiae autem inadvertentia et erroraequirarantur.
~~
6* Rationus usu carebat.
Pierwszy punkt usprawiedliwia n/p usuwanie ciąży do szesnastego roku życia, do szesnastego roku życia możan robić i inne brzydkie rzeczy, bo nie jest sie traktowanym jak "normalny/przeciętny" rzymski katolik. Oczywiście chodzi o ewentualne sankcje ze strony prawa kanonicznego, takie jak choćby ekskomunika.
W drugim punkcie - wychodzi na to że lepiej czegoś nie wiedzieć i zrobić coś, co jest niezgodne z prawem kanonicznym, aby później nie podlegać ewentualnym sankcjom.
Szósty punkt (chociaż niepełny) jest najpiękniejszy, kiedy się nie używa rozumu, to nie podlega się osądom prawa kanonicznego. Czyli i tu jest potwierdzona jakaś zwierzęcość w człowieku, no bo kto nie używa rozumu?? Ale - jest pewne zastrzeżenie dwa "paragrafy" dalej w kodeksie prawa kanonicznego "kto posiadał tylko niezupełne używanie rozumu - już podlega ewent. karze" Także zawsze lepiej jest twierdzić że nic się nie pamięta! I nie wolno pić alkoholu - wtedy też OSĄD jest nieunikniony!
Codex IURIS Canonici, jest o wiele bardziej szczegółowy niż Biblia, a co najważniejsze jest wymyślony przez ludzi - to dla ciebie Reakcja.
:)
Dzięki za rozumne czytanie - czyli nie zwierzęce i bez agresji, jak w przypadku pewnego pana EINE, który człowieka sobie obcemu może nazywać komunistą i manipulować bezkarnie jego wypowiedziami, wyrywając je z kontekstu, lub dopisując to co wyobraźnia podpowiedział, taki człowiek też podlega prawu kanonicznemu. Przecież jest człowiekiem wierzacym.
:)


Komentarze
Pokaż komentarze (20)