Czyli jak ( nie ) doprowadzić do impasu.
Do zgrzytu ekumenicznego doszło po wypowiedzi ordynariusza Gerharda Ludwiga Muellera,którego 1 października 2002 Jan Paweł II mianował na Biskupa (diecezji Ratyzbońskiej). Otóż ten Biskup zażądał od Kościołów ewangelickich zdystansowania się od tych stwierdzeń Lutra, w których reformator nazywa papieża - Antychrystem. Biskup Ratyzbony jest co prawda, odpowiedzialny za kontakty ekumeniczne, ale tą drogą jaką teraz poszedł, nie osiągnie chyba zbyt wiele sukcesów. Dziwnym faktem - jest to - że starając się osiągnąć w ekumenii sukcesy, sam doprowadza do impasów, skupiając się na źródłach trudnych tematów, a nie n/p na otwartym dialogu, wykazując skłonności do kompromisów.
Niedługo będzie 500 (pięćsetna) rocznica reformacji, której chwalebnie przysłużył się papież Leon X , a do której obchodów szykują się kościoły luterańskie na całej kuli ziemskiej, to stwarza okazję do bardzo przychylnego w swojej retrospekcji patrzenia na reformy wielkiego TEOLOGA. Jego myśli i napisane wnioski stają się przyczynkiem do refleksji w kwestii dzielących interpretacji "Słowa Bożego".
Luter nazwał papieża "Antychrystem" na podstawie dysonansu, jaki zauważył, pomiędzy tezom głoszonym w "Piśmie świętym", a stanowiskiem (głównie polityczno-finansowym, a także w sferze obyczajów społecznych) papieża i jego najbliższego otoczenia. Spostrzeżenia Wielkiego Reformatora są zauważalne jako swego rodzaju "Constans", niż jednorazowa wypowiedź, co do dziś bardzo boli Watykan.
Biskup Mueller twierdzi że:" Ówczesna polemika Lutra wiąże się w dialogu ekumenicznym z istotnym pytaniem, na ile Kościół uczestniczy w pośrednictwie zbawienia. To ważne czy Kościół widziany jest w konkurencji do Chrystusa". - Tak, tylko jak to się ma do quasi demokracji teologicznej??? Przecież wielokrotnie podkreśla się (n/p Vaticanum II) że w kwestii wiary nie ma miejsca na jakąkolwiek demokrację. Czy słowa Biskupa Muellera czasem nie podważają świętości Lutra? Pamiętajmy że Luter jest uznany za świętego!
Wszystkie te najnowsze wypowiedzi Biskupa Ratyzbony związane są ze zbliżającą się wrześniową pielgrzymką papieża Benedykta XVI.
A z tą wizytą, wiąże się olbrzymie nadzieje w sferze ekumenicznej. Tyle że te nadzieje -przesłaniają zdrowe patrzenie na realia i w tym momencie zaczyna się myślenie ŻYCZENIOWE. I w całym tym zgiełku myśli, jedna strona usiłuje zdominować drugą. Nie powinno się tym razem wskazywać palcem - kto - kogo, chce przydusić swym zużytym autorytetem.
Należy życzyć dalszej takiej współpracy, to wszystko zostanie bez zmian, tylko czemu to służy ...?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)