Paradoksalnie najbardziej p. Jarosław Kaczyński jest potrzebny nie tzw. "szarej masie" polskiego społeczeństwa, tylko politykom.
Często ma się wrażenie że bardziej politykom z PO, niż innych partii, w tym z PIS-u. (SIC!) Oczywiście politykom z PIS-u również jest bardzo potrzebny, albowiem gdyby by go nie było, to trzódka mogłaby rozbiec się w przypadkowych kierunkach, bez takiego charyzmatycznego lidera, a i tak wielu się rozpierzchło, przykładem pierwszym z brzegu jest PJN.
Prawo i Sprawiedliwość wyrosło w 2001 roku na gruzowisku Akcji Wyborczej Solidarność (AWS).
Dla ludzi którzy mają problem z pamięcią: " Pierwszy prezes PIS- u P. Lech Kaczyński 14 czerwca 2000 został powołany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na urząd ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, jako następca Hanny Suchockiej.
Jako Prokurator Generalny wydał w 2000 m.in. wytyczne dla prokuratorów, aby w większości spraw występowali do sądów o zastosowanie tymczasowego aresztowania dla podejrzanych. Późniejsze masowe stosowanie tymczasowego aresztowania skutkowało w grudniu 2007 tzw. sygnalizacją Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, kwestionującą zbyt częste, nieuzasadnione nakładanie i przedłużanie aresztu przez polskie sądy"
Należy pamiętać że większość tych prokuratorów została prokuratorami jeszcze za czasów komunistycznych!
Z pewnością nie mieli najmniejszych oporów do zastosowania się wobec takich wytycznych, które wystosował P. Kaczyński.
Casus prokuratora/sędziego Kryże zrobił swoje.
A to... że Polska jest postrzegana w reszcie cywilizowanej Europy jako państwo które z wielką chęcią pauperyzuje swoje społeczeństwo, bo na koszt podatnika utrzymuje największą (procentowo) grupę ludzi w penitencjarny sposób jest zwykłą igraszką. Przypominam że średni koszt utrzymywania aresztanta w celi to od 2.5 tys. złotych do 3 tys złotych.
Osobiście bardzo się cieszę że jesteśmy pośmiewiskiem w oczach urzędników Unii Europejskiej. Może to nas otrzeźwi. Ale jak może cokolwiek otrzeźwić w narodzie alkoholików? W końcu też tak nas też postrzegają. Przykład.
Jak wybrano na papieża Kardynała Karola Wojtyłę, to prasa zachodnia zarzuciła swoje społeczeństwa tytułami: "Wybrano na papieża człowieka z narodu alkoholików". Potwierdza to stare powiedzenie:" Jak cię widzą tak cię piszą". Wracając do tego dobra jakim jest "tymczasowe" aresztowanie, to może posłużmy się cytatami:
( Sprawa Adama Kauczora )
"W rekordowej pod tym względem sprawie Adama Kauczora sądy w Katowicach podtrzymywały areszt tymczasowy przez siedem lat i dziesięć miesięcy (od lutego 2000 do listopada 2007).
Z zebranych w trakcie postępowania przed Europejskim Trybunałem Praw Człowiekach danych wynikało, że w 12% tymczasowych aresztowań ich czas wynosił od 1 do 2 lat, a w 2,5% przypadków przekraczał dwa lata. Równocześnie ETPCz wskazał, że naruszenie Konwencji w sprawie Kauczora "wywodzi się z szerszego problemu, który wiąże się ze złym funkcjonowaniem polskiego wymiaru sprawiedliwości"
Po tak długim aresztowaniu -94 miesiące! Co daje nam minimalny wynik kosztu utrzymania samego TEGO aresztowanego, w przybliżeniu ĆWIERĆ MILIONA ZŁOTYCH.
Człowiek ten wygrał sprawę przed trybunałem w Strassbourgu o kolejne ponad 40 tysięcy złotych! Jak on śmiał? Nie dość że Ojczyzna wydała na niego (minimum) 250 000 złotych, to jeszcze odszkodowania się domagał i je uzyskał!
A gdzie jest jego miłość do ojczyzny!? Oto przykład na czym opierała się jego bezczelność:
"Adam Kauczor urodził się w 1967 r. i mieszka w Siemianowicach Śląskich. W lutym 2000 r. został zatrzymany oraz aresztowany w związku z podejrzeniem popełnienia morderstwa. W czerwcu 2000 r. prokuratura w Katowicach skierowała akt oskarżenia do sądu, zarzucając mu przestępstwo zabójstwa oraz nielegalnego posiadania broni. Prokurator wnioskował o przesłuchanie 34 świadków w sprawie oraz o odczytanie zeznań dalszych 104 świadków.
Sąd Okręgowy w Katowicach rozpoczął rozpoznawanie sprawy 28.12.2000 r. Rozprawa została jednak odroczona ze względu na niestawiennictwo głównych świadków. Następnie, odbyło się 16 kolejnych rozpraw, z czego 12 było odraczanych ze względu na niestawiennictwo adwokata skarżącego, świadków oraz chorobę sędziego. Przez cały czas przedłużany był tymczasowy areszt. W latach 2001–2003 rozprawy odbywały się co 2–3 miesiące.
W 2003 r. sędzia sprawozdawca w sprawie przeszedł na emeryturę. W związku z tym od maja 2003 r. sprawa musiała być rozpoznawana od początku. Pierwsza rozprawa nie odbyła się z powodu niestawiennictwa świadków. W okresie 2004–2005 rozprawy odbywały się co miesiąc. 16.09.2005 r. przewodniczący Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Katowicach wydał zarządzenie, aby rozprawy odbywały się częściej niż raz na miesiąc.
W 2006 r. zaplanowane były 23 rozprawy, z czego odbyło się 12. Na 2007 r. zaplanowanych było kolejnych 9 rozpraw. W tym czasie tymczasowy areszt był konsekwentnie przedłużany co ok. 3 miesiące przez Sąd Apelacyjny w Katowicach. Za każdym razem przesłanki przedłużenia aresztu były podobne – waga zarzucanego przestępstwa, wysoka grożąca kara oraz konieczność zabezpieczenia właściwego postępowania w sprawie. Należy podkreślić, że sądy uzasadniały także areszt stopniem skomplikowania sprawy oraz przedłużającym się postępowaniem, które spowodowane było obiektywnymi czynnikami (m.in. choroba sędziego, oczekiwanie na wyniki ekspertyzy balistycznej wnioskowanej przez skarżącego, wniosek o wyłączenie sędziego, niestawiennictwo świadków).
Dopiero 11.12.2007 r., po 7 latach, 10 miesiącach i 3 dniach, oskarżony został zwolniony z aresztu. Należy podkreślić, że postępowanie na tym etapie wciąż nie było zakończone, a sprawa była rozpoznawana przez sąd I instancji
---
W 2006 r. Adam Kauczor złożył skargę na przewlekłość postępowania. Skarga ta została jednak oddalona (!!!). Sąd Apelacyjny w Katowicach 25.10.2006 r. stwierdził, że przewlekłość nie wystąpiła, ponieważ do czasu złożenia skargi zostało zaplanowanych ponad 50 rozpraw. Ich odraczanie było spowodowane obiektywnymi czynnikami lub też przyczynieniem się przez samego skarżącego do przewlekłości postępowania." A właściwie co to kogo obchodzi ze to postępowanie było nieefektywne. I dalej cytat:
"Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w wyroku z 3.02. lutego 2009 r. stwierdził naruszenie przez Polskę art. 5 § ust. 3 Konwencji ze względu na zbyt długie stosowanie tymczasowego aresztowania oraz art. 6 § ust. 1 Konwencji – ze względu na przewlekłość postępowania w jego sprawie. Do ogłoszenia wyroku ETPCz trwało ono ponad 8,5 roku. ETPCz zasądził na rzecz skarżącego 10.000 euro.
Sprawa ma istotne znaczenie z dwóch względów. Po pierwsze – odnośnie do rekordowej długości stosowania tymczasowego aresztowania. Po drugie – ponieważ ETPCz po raz pierwszy stwierdził, że stosowanie tymczasowego aresztowania w Polsce jest problemem strukturalnym." I w tym momencie możemy sobie spokojnie wrócić do prerogatywy nadanej przez P. Kaczyńskiego.
Czyż nie pięknie pogłębił tę patologię w polskim wymiarze sprawiedliwośći? Powinniśmy mu być wdzięczni. Dodajmy do tego że Polska ma ponad 10 000 osób, które mogą orzekać wyroki, co jest drugim miejscem w UE.
Jeszcze jeden przykład, rodem z PISu:
"Tymczasowe aresztowanie, zgodnie z kodeksem postępowania karnego nie powinno być stosowane gdy wystarczy inny środek zapobiegawczy, mimo to środek ten jest w Polsce nadużywany, o czym świadczą m.in. liczne przegrane przez Polskę sprawy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka oraz wystąpienie tegoż z 2007 do władz polskich. Stosowanie przepisów o aresztowaniu tymczasowym, które powinno być wyjątkiem od reguły, ma charakter "blankietowy" i jest stosowane w sposób automatyczny. Senator RP Dorota Arciszewska-Mielewczyk w oświadczeniu skierowanym do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry stwierdziła m.in.: W 2004 r. do sądów wpłynęło 38200 wniosków o zastosowanie tymczasowego aresztowania, z czego uwzględniono około 90%! Ponadto, jak wskazują szacunkowe dane, niemal 20% osób tymczasowo aresztowanych przebywa w więziennej celi ponad dwa lata. Nierzadko tak długi areszt jest efektem niekompetencji prokuratorów oraz automatycznego przedłużania aresztu przez sądy, bez wnikania w meritum sprawy".
Nie trzeba jakoś specjalnie udowadniać że znacznej ilości tymczasowo aresztowano osoby, które w ostateczności nie usłyszały wyroku skazującego? Czyli niewinne? Dodać można do tego fiksację p. Kaczyńskiego w temacie kary śmierci, wystarczy obejrzeć sobie film "Dwunastu gniewnych ludzi" i już można sobie wyrobić opinię, gdzie umiejscowiona jest aberracja.
Wniosek - jeśli chcemy mieć jak największą liczbę aresztowanych i utrzymywanych ludzi na koszt podatnika (w tym 40% uniewinnionych) - Głosujmy na PIS!
Przecież to czysty altruizm utrzymywać kogoś na swój koszt za minimum 2,5 tys złotych miesięcznie - (szczególnie te 40%?).
I to głównie tylko tym różni się PIS od Platformy Obywatelskiej, z tym że PO bardziej interesuje się gospodarką niż naszym pięknym systemem prawnym, który jest osobliwością w UE i powodem do drwin. A gospodarka nie jest już taka autonomiczna i podlega dużo bardziej międzynarodowym regulacjom. Więc nie ma takiego pola do patologii.
Należy przypomnieć że Platforma Obywatelska powstała w styczniu 2001. I bezpośredni wywodzi się z AWS, tak samo jak i PiS. Skoro główni założyciele wywodzą się z tego samego ugrupowania, to jak oni mogą się pomiędzy sobą różnić??? Wszystkie różnice PROGRAMOWE pomiędzy nimi są umowne i dość sztuczne, są to tak niewielkie niuanse, że większą rolę odgrywają rozgrywki personalne i na tym właśnie bazuje prezes Jarosław Kaczyński, on po prostu przedłuża wojnę zaczętą jeszcze w ramach Akcji Wyborczej Solidarność pod patronatem największego "sprytnego inaczej" polskiego, czyli polityka Mariana Krzaklewskiego.
Nie ma co rozwijać krytyki wobec PO, ponieważ tU - na S24 krytykuje ich 75% uzytkowników(!) więc wyręczają resztę w znakomity sposób pod względem "merytorycznej" krytyki.
Niewielu zdaje sobie sprawę, że gdyby P.Jarosław Kaczyński zaczął chwalić PO, przy równoczesnej (mocnej) krytyce SLD, to właśnie ta ostania partia zdobyłaby bonus w postaci większego poparcia do parlamentu, przy spadku poparcia dla PO. A oże już wszyscy przeceniają rolę p. Kaczyńskiego? I tylko zostało pewnego rodzaju IDEE FIXE? Zastanawiam się co zrobi PO, jak zniknie PIS, chyba zacznie gryźć swój własny ogon. Albo będzie powiew świeżego wiatru politycznego w sejmie. I nie będzie już samodzielnego rządzenia bandy czworga w jakiejkolwiek formie, nawet zmutowanej. (Patrz z AWueSu do PISu i do PO). Ale to nie stanie się nigdy, póki żyją ludzie którzy byli członkami PZPR i służyli w Wojsku Polskim - przysięgając wierność Związkowi Radzieckiemu. Mentalność bywa/jest silniejsza od zdrowego rozsądku, bo często napędzana jest ukrytym lękiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)