Jak donosi serwis https://wysokienapiecie.pl/116315-historyczny-rekord-generacji-mocy-w-polsce-przebilismy-30-gw/
Polska węglem stoi.
Tyle, że na rekordowo wysoką generację mocy składały się kolejno: elektrownie na węgiel kamienny (12 GW), węgiel brunatny (5 GW), wiatraki (5 GW), elektrownie i elektrociepłownie gazowe (4 GW) oraz fotowoltaika (1 GW) i inne źródła (2 GW).
Jeszcze parę lat temu węgiel stanowił ponad 90%. A tu proszę. Wiatraki dały tyle co węgiel brunatny. Gaz niewiele mniej. Przy okazji gazoport, baltic-pipe i rozbudowa magazynów gazu doprowadziły do sytuacji, gdzie jesteśmy najlepiej zabezpieczonym w gaz krajem w UE i znaczącym hubem dla innych odbiorców.
Wychodzi na to, że transformacja energetyczna idzie powoli do przodu. W aukcjach mocowych powygrywały duże magazyny, wiatraki na morzu się budują. Nawet atom jakoś się rusza.
Czy w tej sytuacji opłaca się kopać następną mega dziurę w centrum Polski i przenosić elektrownię z Bełchatowa? Bo przecież węgiel brunatny tam się kończy.
O węglu kamiennym, który będziemy wydobywać tylko coraz drożej, nawet nie ma co mówić...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)