Nowy Rok tuż tuż. Trzeba wywiązać się ze zobowiązań.
Moja torebka jest duuuża. Stąd mieści sie w niej duuużo rzeczy. Wyjęłam z niej dzisiaj:
- klucze od starego domu, nieużywane od trzech lat;
- faktury (9 sztuk róznych);
- kaczkę żóltą pływającą mojego syna;
- nóż myśliwski bez pochwy;
- motylek (nóż taki);
- chusteczki chigieniczne 4 paczki (dwie napoczete);
- śrubokret;
- dwier pary majtek Wojtka w folii (na wszelki wypadek);
- chusteczki dla niemowlat, paczka;
- niezidentyfikowane klucze - pęk;
- syrop na kaszel (Pini);
- notes z adresami zaginiony w zeszłym roku;
- dwie pary kolczyków z ametystem (mój kamień);
- tampony (paczka napoczęta);
- dłuto;
- dwie paczki papierosów i zapalniczka;
- dwie kolejne zapalniczki;
- Power Ball sztuk jeden, zielony;
- klocki Lego 23 sztuki, małe, czarno-szare;
- niewysłane kartki świąteczne (nie mogłam ich znaleźć) 18 sztuk;
- jajko z niespodzianką;
- kilka karteczek z telefonami bez nazwiska;
- komórka;
- PenDrive sztuk 7;
- karty pamięci - 3 sztuki;
- rysunek Wojtka (bałwan rózowy na zielonym śniegu) - 1 sztuka;
- karty do bankomatu 3 sztuki;
- karty lojalnosciowe rózne 6 sztuk;
- kamień, ładny, jakby granit - 1 sztuka;
- perfumy 2 flakoniki;
- inne do bazgrolenia po twarzy - 9 sztuk, nieuzywane;
- szczotka do włosów;
- akumulatorki AA 9 sztuk;
- ładowarka 1 sztuka;
- cyfrówka 1 sztuka;
- wezwanie do przedszkola - 3 sztuki
- portfel 1 sztuka.
I tyle.


Komentarze
Pokaż komentarze (37)