Zasypało nas. Śnieg sięga do kolan, nie można się przedostać do bramy. Szosy nikt nie odśnieża, więc ruch kołowy praktycznie zamarł. Psy zapadają się w puchu powyżej brzuchów i szaleją z radości. Koty przeciskają się przez śnieg, widać im tylko ogony. Te z kolei nie są zachwycone. Koty, nie ogony.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)