To smutne, co dzieje się dziś pod tzw. „krzyżem smoleńskim”...
Te bandy wyrostków i chuliganów, młodzieżówki lewackie i liberalne, które słownie i fizycznie atakują koczujących przy nim ludzi. Policja która nie reaguje...
Wygląda na to, że jest to krzyż „nielegalny”, który w majestacie może być opluwany, obsikiwały, lżony i wyśmiewany.
Gdzie dzisiaj są abp. Nycz, abp. Życiński, bp. Pieronek, o. Zięba, ks. Sowa i ks. Boniecki? Czemu im to nie przeszkadza?
Czemu dziś już nie oburzają się na profanację krzyża, skoro kilka dni temu nazwali profanacją modlitwy grupy ludzie przed krzyżem i ich walką o to, aby pozostał przed Pałacem Prezydenckim do powstania innego upamiętnienia?
Czy to jest jedyny krzyż na świecie, który przestał być warty szacunku?
Drodzy, deklarujący się jako Katolicy, lub tylko jako wierzący, a zaniepokojeni "profanacją krzyża". Informuję was, że jesli wolno wyśmiewać i usuwać jeden krzyż, to prędzej czy poźniej będzie można i wyśmiewać i usuwać inne!
A może wyżej wymienionym księżom nie na obronie godności krzyża, a na obronie przed tym krzyżem tych, którym on bardzo przeszkadza...?


Komentarze
Pokaż komentarze (20)