Ludzie wierzący w prawo uważają, że jego istotą są przeróżne zasady moralne czy etyczne i ew. jakaś tradycja kulturowa spisane przez mądrych i sprawiedliwych prawników w postaci przepisów rozmaitych kodeksów karnych, administracyjnych czy honorowych/etycznych/zawodowych. Myślę, że tak z 80% z nas w toto wierzy. Ale nie prawnicy. O prawnikach krąży wiele powiedzonek, a jednym z najczęściej powtarzanych jest stwierdzenie, że "dobry adwokat zna prawo, a lepszy sędziego". Może i było to prawdziwe w czasach słusznie minionych,ale dziś po wielu reformach i edukacji tworzącej stosowny poziom społecznego poczucia sprawiedliwości edukacji dochodzimy do końca pierwszego etapu wychowywania nowoczesnego Polaka i możemy to powiedzenie osłabić. Ponieważ sady mamy dzis absolutnie uczciwe i sprawiedliwe, więc zamiast o sędzim (który jest na 110 procentów uczciwy, sprawiedliwy, empatyczny i co tam kto jeszcze lubi) mówić będziemy o kodeksach postępowania, czyli przepisach regulujących sposoby dochodzenia do właściwych orzeczeń. Kodeksy takie bywają równie jak te "rzeczowe" mądre, skomplikowane i SKUTECZNE. zwłaszcza w ręku dobrego prawnika. Jednym z lepszych narzędzi wymienianych w takich kodeksach jest ogłaszanie rozprawy za niejawną. Uzasadnienie może być rozmaite. Najczęściej jest to "ochrona" jakiegoś dobra, np. osobistego. Dobro takie interweniuje również w wielu innych miejscach naszego życia, np. gnębienia ludzi niechcianymi telefonami czy dochodzeniem autorów innych przestępstw(1) . I to taki właśnie numer zastosowano w przypadku dr-a Martyki (zob.
https://nczas.com/2022/12/30/dr-martyka-nadszedl-czas-kiedy-mowie-dosc/ czy
W tym przypadku sprawa ma dodatkowy smaczek. Dr Martyka skazany został przez sąd korporacyjny, nie powszechny. do więzienia sąd taki wsadzić go nie może, ale zakazać wykonywania zawodu już może. I tak właśnie zrobił. Tak się składa, że znam kilka takich (ale nie w "korporacji medycznej") spraw. Wszystkie były podobne. I podobne do sprawy dr-a Martyki. Nie znam jednak ani jednego przypadku ukarania korporacyjnych "sędziów" przez sąd powszechny. Mimo ewidentnych przewałow. Nie twierdzę, że takowe w przypadku dr-a Martyki były, bo sprawy nie znam. Jestem jednak bardzo ciekawy jaki sprawa mieć będzie finał. To może być swoisty probierz dla naszego systemu i SPOŁECZEŃSTWA, bo ta akurat sprawa jest społecznie ważna i dla wielu ludzi bolesna.
(1) Niedawno spotkałem się z przepisami RODO skutecznie utrudniającymi ustalenie winnego w wypadku drogowym


Komentarze
Pokaż komentarze (14)